12 ciekawych gier na dzień handlowca.

Drugiego Lutego obchodzimy Dzień Handlowca. Jest to jeden z najstarszych zawodów świata, kiedyś osoby handlujące, szczególnie rzadkimi  towarami, były niezwykle szanowane, dziś być może zdajemy się o tym zapominać, czym jednak byłby świat bez tak podstawowej usługi jaką jest Handel. My gracze również handlujemy- kupujemy, sprzedajemy, wymieniamy nasze gry. W związku z tym redakcja Planszotaura postanowiła podzielić się swoimi TOP 3 gier które kojarzą nam się z Handlem. Miłego czytania.

Daria TOP 3

O topce: Moja rodzina zajmuje się handlem od pokoleń. Sprzedaż towarów z zyskiem wraz z całą otoczką marketingową, umiejętnością zjednywania sobie ludzi, balansowaniem między popytem a podażą, uważam za dar, którego wartość jest oczywista. Niestety nie odziedziczyłam tego talentu, ale przynajmniej mogę się sprawdzić w handlu na planszy.

1. Round House – wyd. EmperorS4 Games 2016

​​Fujian Tulou to przykład jednego z ciekawszych zabytków architektonicznych Chin. Wielopiętrowe budynki z ubitej ziemi, wznoszone od XII wieku, były zamieszkiwane przez kilkadziesiąt rodzin, członków jednego rodu. Okrągły typ Tulou należy do najbardziej fascynujących przykładów koncentracji wszelkich potrzeb człowieka (kulturalnych, gospodarczych i religijnych) w jednym budynku, gdzie nasz prestiż zależy od odpowiedniego poruszania się w jego obrębie. Ten pasjonujący fragment wschodniej kultury przenosi na planszę gra Round House, w której staramy się przejąć kontrolę nad „małym królestwem naszej rodziny”. Jako głowa rodziny, wchodzącej w obręb danego rodu, będziemy kupować dobra, sprzedawać je z zyskiem, czcić przodków oraz tak wybierać akcje, aby zapewniły naszej familii jak najwięcej chwały i szacunku. W Round House nie tylko musimy zadbać o sensowne zarządzanie surowcami, lecz także obserwujemy poczynania innych graczy. W Toulou jest ciasno i nie każdemu uda się dostać do takiego pomieszczenia, gdzie ubiłby najlepszy interes. Krótka kołderka, regrywalność, nieszablonowa tematyka – wszystko to zachęca do handlu w Państwie Środka.

2. Dolina Kupców – wyd. Fullcamp Games 2016

​​Handlować każdy może – nawet zwierzęta. Podobno w handlu często wychodzi nasza prawdziwa natura. Nie inaczej ma się sprawa z naszymi mniejszymi braćmi, którzy w Dolinie Kupców stają w szranki o budowanie kapitału. Pandy chlubią się swoją uczciwością, więc zawsze przygotują dla nas najlepszą ofertę. Papugi są szybkie i zaradne, w mig przejrzą błyskotki na rynku i w naszej talii. Kameleony są zmienne, przez co zawsze dostosowują się do wymogów rynku. Oceloty uwielbiają ryzykować, nie straszne im żadne inwestycje. Szopy nieuczciwość mają we krwi i nie cofną się przed niczym, aby zgarnąć najcenniejsze dobra. Taki wybór kontrahentów zapewnia sporą dozę kombinowania, a także umożliwia zakosztowanie wielu wymiarów handlu. Dolina Kupców to deck-builder o prostych zasadach z krótkim czasie rozgrywki, który idealnie sprawdza się jako przerywnik między cięższymi tytułami lub szybkie danie wieczoru. W bajkowym świecie handel smakuje najlepiej.

3. Genua – wyd. Lacerta 2001

​​Chociaż Genua w XVI okresowo popadała w zależność od Francji to nadal pozostawała najważniejszym miastem handlowym w basenie Morza Śródziemnego. Nieustanne przekrzykiwania przekupek, towary z najodleglejszych zakątków globu oraz tysiące straganów, gdzie  wszyscy chcą wydawać swoje ciężko zarobione dukaty. Realna władza spoczywa w rękach kupców. Ich bogactwo przekłada się na wpływy. Teraz i my będziemy mieli okazję zakosztować smacznych owoców zamożności. Zbierając dukat do dukata będziemy odwiedzać różnorodne budynki, aby mozolnie zwiększać zyski. Jednak Genua przede wszystkim kładzie nacisk na negocjacje między graczami. Kto nie dogada się z innymi ten nigdy nie dorobi się majątku. Negocjacje nie są tutaj po prostu kolejnym elementem mechanicznym nie powiązanym bezpośrednio z tematem, lecz odzwierciedlają naszą zależność od innych podczas prób przehandlowania naszych wyrobów. A sprzedać można wszystko, przy czym trzeba się trochę nagadać. Jeśli nie zyskamy przychylności reszty współgraczy to możemy pożegnać się z szansami na zwycięstwo. Geuna powinna znaleźć się w kolekcji każdego miłośnika słownych przepychanek.

Wiktor TOP 3

O topce:  Skupiłem się na anglojęzycznych deckbuilderach. Wszak częstą ich cechą jest kupowanie kart z dostępnej puli (#2 oraz #3) bądź wymiany z innymi graczami (#1).

1. Pathfinder Adventure Card Game: Rise of the Runelords – wyd. Paizo Publishing, 2013

Pierwsza propozycja to kooperacja osadzona w świecie tytułowego Pathfindera. Gracze wcielają się w postacie z różnych klas i przemierzają rozmaite lokacje walcząc z wszelkim złem jakie się napatoczy. Cała kampania podzielona jest na ponad 30 scenariuszy, w trakcie których rozwijamy naszą postać i zdobywamy coraz to lepszy ekwipunek i nowe zaklęcia. Wszystko to mieści się w naszej talii, którą powoli budujemy wraz z postępami w grze. W Pathfindera możemy zagrać w gronie od 1 do 6 osób. Niestety sama podstawka nie pozwala na poznanie całej przygody i trzeba dokupić osobno 5 kolejnych przygód. Do tej pory ukazały się już trzy pełne kampanie.

2. Ascension: Deckbuilding Game – wyd. Stone Blade Entertaiment, 2010

Druga propozycja to bardziej klasyczny deckbuilder. Każdy z graczy zaczyna z identyczną ręką startową. Zagrane karty można wydawać na kolejne, które wzmocnią naszą talię i dadzą cenne punkty zwycięstwa. Ascension charakteryzuje się niepowtarzalną grafiką. Jedni go za to kochają, inni nienawidzą. Ja należę do pierwszej grupy, dałem się zauroczyć kartom już przy pierwszej partii. Tytuł doczekał się również wielu dodatków. Część z nich jest samodzielnymi grami. Pozwala to na przebieranie w mechanikach i tworzenie gry wedle naszego uznania.

3. Star Realms – wyd. White Wizard Games, 2014

Trzecia propozycja jest nastawiona na konflikt pomiędzy graczami. Każdy rozpoczyna grę z 50 punktami życia, a jego celem jest zredukowanie ich u przeciwnika do 0. Jak to zrobić? Po pierwsze kupując odpowiednie statki oraz bazy za punkty handlu. Po drugie wydawać punkty ataku statków na uszkodzenie rywala. W grze mamy dostępne karty czterech frakcji, a każda z nich charakteryzuje się innym stylem gry. Możemy skupiać się na jednej z nich, by osiągnąć większą synergię lub dowolnie łączyć dla kolejnych zdolności. Star Realms jest grą dedykowaną dla 2 graczy, niemniej dostępne tryby pozwalają na rozgrywkę dla maksymalnie 6 osób. Niestety potrzebujemy do tego kolejnych podstawek (tej lub alternatywnej Colony Wars), jedna teoretycznie jest tylko dla 2 graczy, chociaż można ten problem ominąć modyfikując lekko zasady.

Piotr TOP 3

O topce: Dzień handlarza kojarzył mi się raczej z wyszukiwaniem okazji i perełek niż z grami o handlu, dlatego też starałem się wybierać mniej znane tytuły, które nie są/były zbyt popularne. Chciałem także polecić po jednej grze z kategorii euro, ameri oraz karciane.

1. Beasty Bar – wyd. Zoch, 2014

Prosta karcianeczka o wprowadzaniu zwierzątek do baru. Na pozór wydaje się, że jest to prosta gra familijna. Nic bardziej mylnego – ta gra jest po prostu podła. Wyrzucanie z kolejki kart przeciwników w wyrafinowany sposób czy stwarzanie „blokujących” kombinacji jest tutaj na porządku dziennym. Nawet nie wiecie ile frajdy dają te 12 kart na gracza. Oczywiście możemy przegrzać naszą mózgownicę jeszcze bardziej, dokupując samodzielny dodatek New Beast in Town, dodający kolejne 12 kart. Sama rozgrywka jest szybka i emocjonująca, możemy grać od 2 do 4 osób – w każdym wariancie da się grać, jednak w 3 osoby wypada to zdecydowanie najlepiej. Ceny nowej sztuki wahają się w okolicach 60 zł.

2. Craftsmen – wyd. G3, 2013

Drugi tytuł w jaki w życiu zagrałem. Sama gra jest eurosucharkiem… tak suchym, że spokojnie można wywiesić dookoła niego pranie, zaraz wyschnie. Mechanik mamy tutaj co nie miara – licytację, zarządzanie ręką czy workerplacement. Na czym polega sama gra? Musimy wyprodukować jak najwięcej surowców i wysłać nasze towary na statek.

Generalnie nie przepadam za grami tego typu, ale Craftsmen ma to „coś”. Być może spodobał mi się dlatego, że uwielbiałem spędzać czas przy komputerowej serii Anno, a Craftsmen ma bardzo podobne założenia. Rozgrywka potrafi trwać 2-3h, możemy grać od 2 do 5 osób. Cena nowej sztuki waha się od 80 do 90 zł.

3. Mare Nostrum + dodatek Mythology (2003)

Pierwszy tytuł w jaki zagrałem i szczerze mówiąc – przez długi czas byłem nim zachwycony. Walki pomiędzy starożytnym nacjami to naprawdę świetny temat.

Mare Nostrum jest grą długą i, niestety, działającą dobrze jedynie w pełnym składzie (6 osób z rozszerzeniem). Dodatek Mythology wprowadza specjalne mityczne jednostki, całą masę bohaterów oraz kolejną fazę gry. Zdaję sobie sprawę z tego, że jest dostępna na rynku także odświeżona wersja – Mare Nostrum: Imperia, jednak nie wprowadza ona sporej części fajnych rozwiązań ze starej wersji, dlatego mimo wszystko Mare Nostrum z 2003 roku bardziej mi odpowiada. Niestety, nowej sztuki już nie dostaniemy, ale warto próbować pozyskać na rynku wtórnym ten tytuł.

Jacek TOP 3

O topce: W mojej top 3 znajdują się tytuły z różnych przedziałów cenowych i targetów. Część bardzo popularnych a część niekoniecznie, Każdy ma jednak mniejsze lub większe związki z handlem: W Terraformacji Marsa, jednym z ważniejszych etapów jest zakup kart za Megakredyty oraz za surowce, które posiadamy; Freak Shop jak sama nazwa wskazuje, to sklep, w którym będzie można zakupić różnorodne, dziwaczne towary, Krwawa Oberża, to handel zwłokami, przekupstwa, a także niewinny handel usługami noclegowymi i gastronomicznymi.

1. Terraformacja Marsa – wyd. REBEL, 2016​​

Gra, która całkiem słusznie stała się bardzo popularna do tego stopnia, że cały nakład rozszedł się jak świeże bułeczki. Na szczęście już na drugą połowę lutego planowany jest dodruk tytułu z lekkimi poprawkami na kartach. Jej fenomen polega na tym, że łączy w sobie wszystko, co powinno usatysfakcjonować bardzo różnorodnych odbiorców.

Jest to euro, ale bardzo klimatyczne. Ma sporo elementów, większość w dobrej jakości, ciekawe karty wydarzeń, niesamowicie dużą regrywalność i, mimo kilku drobnych wad, budzi ogromną sympatię wśród zaawansowanych i początkujących graczy.

Rozgrywki, chociaż do najkrótszych nie należą, są na tyle emocjonujące, że nie widać upływającego czasu. Sama rozgrywka jest wartka i emocjonująca, możemy grać od 1 do 5 osób – w każdym wariancie będzie tak samo fajnie, a wersja solo jest całkiem ciekawa. Ceny nowej sztuki wahają się w okolicach 140 – 160 zł.

2. Freak Shop – wyd. Catch Up Games 2016

Bardzo ciekawa karcianka z zaskakującą mechaniką zmieniających się reguł i to na dodatek nie jedną, ale trzema na raz. Każda partia jest zupełnie inna, w każdej budujemy zupełnie inny deck. Główna mechanika to set collection. Gra ma dodatkowo świetne grafiki, przypominające filmy Burtona.

Początkowo byłem nastawiony sceptycznie, ale okazało się, że Freak Shop ma w sobie spory potencjał i świetnie sprawdza się nie tylko jako filler, ale nawet jako danie główne. Rozgrywka trwa 20 minut, możemy grać od 2 do 5 osób. Na razie nie ma wydania polskiego, gra dostępna głównie we Francji, ale jeśli tylko znajdziecie, kupujcie w ciemno, bo naprawdę warto…

3. Krwawa Oberża – wyd. REBEL 2016


Nieco kontrowersyjna karcianka, z morderstwami w tle, przekupstwem, handlem zwłokami, a wszystko dzieje się w sielskiej oberży na bezdrożach Francji. Gra jest oparta na autentycznych wydarzeniach. Ma ciekawą mechanikę set collection, a także deck building. Wymaga planowania taktycznego i umiejętności liczenia (także gotówki).

Krwawa Oberża ma także bardzo klimatyczne ilustracje, bardzo nietypowe, ale za to utrzymujące klimat tajemniczości i XIX wiecznej grozy, niczym z Opowiadań E.A Poe. Ze względu na tematykę nie jest przeznaczona dla dzieci, choć z samą mechaniką poradziły by sobie bez problemu. Dedykowana jest dla graczy powyżej 14 roku życia.

Rozgrywki dają sporo satysfakcji, ponieważ nie ma jednej drogi do zwycięstwa, a ta najczęściej usłana jest gęsto trupem. Ma kilka wariantów a to co najfajniejsze, to tryb solo, oraz możliwość wydłużenia i skrócenia czasu gry dla każdej możliwej kombinacji ilości graczy. Nowe egzemplarze zakupimy za około 90-100 zł.

Do rozgrywek może zasiąść od 1-4 osób, a czas jaki należy na nie przeznaczyć to około 60 minut.

RSS
Follow by Email
Facebook
Facebook
Google+
http://planszotaur.pl/12-ciekawych-gier-dzien-handlowca/
Twitter