Cortex. Recenzja

Informacje o grze

Tytuł: Cortex
Wydawnictwo: Rebel
Autorzy: Johan Benvenuto i Nicolas Bourgoin
Liczba graczy: 2-6
Wiek: od 8 lat
Czas gry: około 15 minut

Wytęż umysł w znakomitej grze, która sprawdzi Wasze rozumowanie, pamięć i szybkość!

Myślicie że jesteście bystrzejsi od swoich znajomych? Podejmijcie się 8 różnych testów, które rozwiną funkcje Waszych mózgów. Przygotujcie się na szukanie par, odnajdywanie wyjścia z labiryntów, określanie faktury za pomocą dotyku oraz wiele innych zadań.

Elementy gry/wykonanie

Po otwarciu pudełka do gry Cortex i wyjęciu instrukcji ujrzymy kilka elementów:

Sześciostronicową instrukcję, gdzie zasady gry znajdują się tylko na trzech stronach. Reguł nie ma zbyt wiele, także rozpoczęcie rozgrywki to tylko formalność.

Trzon gry stanowią karty, jest ich 90, z czego 74 to karty testów, jest również 6 kart wyzwań i 10 kart faktur z wytłoczeniami. Graficznie prezentują się one solidnie, natomiast same karty z wytłoczeniami są pokryte specjalną warstwą, która podobno ma imitować dotykany przedmiot.

Ostatnim elementem są fragmenty mózgu w czterech kolorach, które składają się na zestawy po 4 części dla każdego gracza.

Rozgrywka

O co tak właściwie w grze chodzi? Spieszę z wytłumaczeniem. Zasady gry są banalnie proste.  Gracze w Cortex będą ze sobą rywalizować rozwiązując 8 rodzajów testów, których zadaniem jest rozwijanie różnych obszarów naszego mózgu. Za każdą prawidłową odpowiedź otrzymamy karty, które następie pozwolą nam na zdobycie cennej części układanki. Osoba, która pierwsza przygotuje całą układankę zostaje zwycięzcą.
​​

Przed przystąpieniem do rozgrywki należy na stole rozłożyć 10 kart ze specjalnymi wytłoczeniami i od tego momentu, wszyscy gracze mają jednocześnie około 30 sekund na ich oglądanie i macanie. Jest to konieczne, bo podczas rozgrywki będziemy stawali przed wyzwaniem rozpoznania określonej faktury, a nie będzie to takie proste, uwierzcie mi. Po przeglądzie tych kart, należy je odłożyć zakryte na bok. Pozostałe karty tasujemy i tworzymy z nich na środku stołu stos rewersem do góry. Od teraz możemy przyglądać się danej karcie, znajdziemy tam informację o tym, jaki rodzaj wyzwania na nas czeka po drugiej stronie karty.

Mamy 8 wyzwań, które dzielimy na:
​​

Pamięć – zakrywamy kartę dłonią i wymieniamy 5 rzeczy, które się na niej znajdują.
Labirynt – zakrywamy kartę dłonią i musimy wskazać drogę wyjścia z labiryntu.
Kolor – zakrywamy kartę dłonią i wskazujemy kolor, którego nazwa się z nim zgadza.
Koordynacja – na rewersie znajduje się informacja, która ręka jaki ma kolor oraz o cyfrach przypisanych poszczególnym palcom. Po zakryciu odpowiednią dłonią karty, drugą ręką (tą właściwą) musimy dotknąć odpowiedniego miejsca na twarzy, danymi palcami – wskazuje nam na to kolor i cyfra.
Para – po zakryciu karty dłonią, musimy wskazać parę obrazków ukrywającą się pośród reszty rysunków.
Częstotliwość – po zakryciu karty dłonią, wskazujemy, który element występuje na karcie najczęściej.
Rozumowanie – zakryj kartę dłonią i wskaż, który element pasuje do reszty.
Wyzwanie – gdy pojawi się karta z tym symbolem gracz, który ostatni udzielił poprawnej odpowiedzi będzie brał udział w  dodatkowym wyzwaniu. Pozostali gracze wybierają jedną z 10 kart z wytłoczeniem, a następnie premiowany gracz zamyka oczy i w ciągu 10 sekund poprzez dotyk musi ustalić co znajduje się na karcie.

Za każdym razem gdy gracz odwróci wierzchnią kartę, wszyscy gracze mają szanse podjąć wyzwanie. Osoba, która jako pierwsza zakryje kartę dłonią, musi podać poprawną odpowiedź. W przypadku udzielenia poprawnej odpowiedzi gracz zabiera daną kartę i kładzie ją u siebie rewersem do góry. Ważne jest to, że gracz może posiadać przed sobą tylko 4 karty. Aby zdobyć jedną z części układanki, gracz musi odrzucić dwie karty o takim samym symbolu. W przypadku udzielenia niepoprawnej odpowiedzi, gracz nie zdobywa karty i odrzuca ją, a dodatkowo nie bierze udziału w kolejnej rundzie.

Podsumowanie

Cortex bardzo przypomina mi grę Dobble, szaloną grę imprezową, w której liczy się szybkość i spostrzegawczość. Cortex natomiast stawia przed nami szereg ośmiu wyzwań. Każde wyzwanie ma trenować inną część naszego mózgu. Faktycznie w grze dane kategorie potrafią być zdominowane przez osoby, które lepiej radzą sobie np. z pamięcią czy koordynacją. Jeśli chodzi o Dobble, to z tłumaczeniem tej gry nigdy nie miałem problemu, natomiast jeśli chodzi o Cortex, to pierwsze rozgrywki mogą być bardzo toporne ze względu na osiem różnych kategorii. Gracze co chwilę pytają „co teraz”? Jednak problem ten znika po pierwszej partii, gdyż symbole są bardzo intuicyjne i łatwo się ich nauczyć. Jeśli chodzi o same wyzwania, to niestety według mnie większość jest bardzo powtarzalna, praktycznie cały czas widzimy to samo na kartach – troszkę szkoda, bo tutaj był spory potencjał – karty mogły się bardziej od siebie różnić. Zupełnie nie rozumiem zabiegu z kolorami, są one w języku angielskim. Tak ciężko było przetłumaczyć kolory na język ojczysty? Zadanie to, nazywa się „kolory”, a powinno się nazywać „angielskie kolory”. Trochę słaby pomysł.

Co do regrywalności, to uważam, że jest dość słabo. Niestety tak jak wcześniej wspomniałem, zadania na kartach po pewnym czasie stają się monotonne, przez sporą ich powtarzalność. Z pewnością nie jest to tytuł, który będziecie ogrywali raz za razem. Sprawdzi się bardziej jako przerywnik od czasu do czasu. Nie rozumiem totalnie trybu dla dwóch graczy. Zasada, która mówi nam, że jeśli nie uda nam się odpowiedzieć prawidłowo w danej kategorii, pasujemy – sprawia, że drugi gracz tak naprawdę zdobywa kolejną kartę za darmo. Brakuje tutaj jakiegoś ciekawego rozwiązania dla dwóch osób. Natomiast jeśli chodzi o składy 3-6 osobowe, to gra działa bez zarzutów.

Same karty z wytłoczeniami są bardzo ciekawym pomysłem, jednak w praktyce nie działa to tak dobrze. Po pierwsze mamy ich tylko dziesięć, więc łatwo się ich nauczyć, a po drugie – niektóre z nich są praktycznie nie do odróżnienia w dotyku (mech, miś pluszowy, zebra, brzoskwinia). Oczywiście, karty te na początku są pewną ciekawostką i wzbudzają zainteresowanie, ale po chwili zachwyt opada i nadchodzi szara rzeczywistość. Żałuję trochę, że zasady mówią nam, by to gracze wybierali karty do zadań z dotykiem, a nie są dobierane losowo –  nigdy nie dostaniemy bardzo charakterystycznej bułki z sezamem.

Mechanicznie gra bardzo przypomina Dobble! – z tą różnicą, że tutaj musimy zakrywać kartę ręką. Dodatkowym pomysłem jest zastosowanie układanki mózgu. Z racji tego, że mamy ograniczoną pulę zasobów, to z automatu nie ma sensu brać udziału w niektórych wyzwaniach, no chyba że po to, by zabrać daną kartę innemu graczowi. Wykonanie stoi na standardowym poziomie, grafiki są przejrzyste i ciekawe, natomiast karty z fakturami robią początkowo duże wrażenie. Oczywiście gra jest sucha i nie posiada żadnego klimatu, z racji tego, jest to po prostu logiczna gra imprezowa, czy też rodzinna. Czas gry nie jest długi, ale jest nieco dłuższy od Dobble, ze względu na kolekcjonowanie danych kart przez co może się czasami przeciągać. Jeszcze jedną wadą gry są karty z wyzwaniami koordynacji, które zmuszają nas do tego byśmy siedzieli w jednym rzędzie, gdyż do góry nogami mogą być bardzo mylące – nie jest to najlepsze rozwiązanie.
​​

Jeśli znudził Wam się tytuł porównywany do tej gry, to jest spora szansa, że Cortex się Wam spodoba. Jeśli lubicie szybkie, zabawne gry imprezowe, w których jest sporo pozytywnych emocji, to jest to pozycja dla Was. Dużym plusem gry są jej walory edukacyjne, regularne granie w ten tytuł może faktycznie lekko wpłynąć na rozwój pewnych obszarów mózgu. Natomiast jeśli nie lubicie gier w których liczy się szybkość, wolicie gry strategiczne, albo takie, które mają większą regrywalność to szukajcie dalej.

Plusy

  • potrafi rozbawić,
  • szybka,
  • łatwa w tłumaczeniu,
  • dużo emocji podczas rozgrywki,
  • faktycznie może mieć lekki wpływ na rozwój pewnych obszarów mózgu,
  • walory edukacyjne,
  • ciekawy pomysł,
  • kompaktowe pudełko.

Minusy

  • bardzo powtarzalne wyzwania,
  • niektóre karty z wytłoczeniami nie różnią się od siebie w dotyku,
  • słaba regrywalność,
  • nie nadaje się dla dwóch graczy,
  • kolory w języku angielskim,
  • mała różnorodność w danych kategoriach,
  • problem przy kartach z koordynacją.

Dziękujemy wydawnictwu Rebel za udostępnienie gry do recenzji.
​​

RSS
Follow by Email
Facebook
Facebook
Google+
http://planszotaur.pl/cortex-recenzja/
Twitter