Eldritch Horror – Widma Carcosy. Szaleństwo się rozprzestrzenia. Recenzja

​​”Fale szaleństwa zalewają świat. Poeci i artyści tracą zdrowe zmysły od blasku księżyca, a tajemnicza sztuka teatralna szerzy obłęd wśród publiczności. Nieopisywalny wije się w swym śnie, a jego przeklęte miasto przedziera się przez zasłonę między wymiarami. Zaginiona Carcosa przybyła na Ziemię.

Widma Carcosy to najnowszy wydany w języku polskim dodatek do gry kooperacyjnej Eldritch Horror. Ukazało się w listopadzie 2016 roku. Podobnie jak w podstawowej wersji Eldritch Horror (TUTAJ znajdziecie recenzję) o tematyce XX wiecznych powieści grozy H.P. Lovecrafta, również w rozszerzeniu znajdziemy nawiązania do Opowiadań z universum Cthulhu. Wydawcą jest Galakta. Gra przeznaczona jest dla 1-8 graczy w wieku powyżej 14 lat.

Wieże Carcosy na pudełku.

W pudełku znajdziemy nowego Przedwiecznego, jednego z najbardziej wymagających – Hastura, nie będzie łatwo z nim wygrać. Powoduje on, ze szaleństwo rozprzestrzenia się niczym pożar, a żadne efekty nie mogą temu zapobiec. Aby pokonać Nieopisywalnego będzie trzeba przede wszystkim zadbać o swoją oraz innych badaczy poczytalność.

 

Pudełko, jak zwykle jest solidne, niewielkie, ale mieści całkiem pokaźny zestaw elementów. Na odwrocie znajdziemy krótki tekst fabularny, spis komponentów oraz zdjęcie poglądowe. Jak to stało się już tradycją, cały dodatek utrzymany jest stylistycznie w klimatach z początku XX wieku.​​

Tym razem instrukcja jest odrobinę dłuższa, ponieważ w grze pojawiają się (znane już co prawda z dodatku Pod Piramidami) nowe, nieco zmieniające rozgrywkę elementy. Wśród nich Karty Preludium, Żetony Osłabienia i Zasoby Unikatowe. Również zasady rozwiązywania tajemnic przedwiecznego ulegają delikatnej modyfikacji. Całość jest napisana przystępnie i nie powinno być problemów z przyswojeniem sobie nowych zasad.

W środku znajduje się sporo nowych kart, które podobnie jak w wersji podstawowej, są  dwóch rozmiarów. Małe: 16 kart zasobów, 4 kart artefaktów, 12 dwustronnych kart zaklęć i 28 również dwustronnych kart stanów (wiele z nich zupełnie nowych).  Podobnie jak w podstawowej wersji Eldritch Horror, dwustronne karty mają różnorodne efekty dla tych samych typów, nie wolno odkrywać rewersu, zanim nie nastąpi zdarzenie wymagające tego. Efekty mogą być dobre, ale najczęściej spotka nas coś przykrego.

Wśród dużych kart znajdziemy dodatkowe karty spotkań w miastach oraz ogólnych (miasta, dzicz, morze), w innych światach i w ruinach, oraz Karty badawcze i specjalne Przedwiecznego, tych ostatnich jest wyjątkowo dużo, i mamy ich aż trzy rodzaje.

Jeden z czterech scenariuszy…

Być może scenariusze, to za dużo powiedziane, jednak Karty Preludium modyfikują nam rozgrywkę, szczególnie na początku. Będziemy mogli wylosować, lub wybrać (w zależności on nastroju), jedną z czterech kart, zmieniających set-up a co za tym idzie urozmaicających rozgrywkę. Pozostałe zasady przygotowania gry są identyczne z wersją podstawową. Ponieważ jedna z kart wymaga osłabienia naszych statystyk, znajdziemy w pudełku żetony Osłabienia. oczywiście w trakcie rozgrywki, będziemy mogli je ponownie podnieść na skutek efektów różnych wydarzeń.

Nowy przedwieczny, to prawdziwy drań. Jeśli nie będziemy uważni, to zanim tylko zdążymy się zorientować już ześle na nas niepoczytalność. Hastur jest najbardziej wymagającym przedwiecznym z jakimi miałem do czynienia. Zapewne dlatego musimy rozwiązać jedynie dwie jego tajemnice. Co gorsza, aby zabić potwora potężnego najpierw będziemy musieli zabić wszystkie zwyczajne, a te mnożą się w Widmach Carcosy, w tempie błyskawicznym. W sukurs przyjdzie nam jednak czterech nowych badaczy, którzy mają całkiem ciekawe zdolności. Jeśli uda nam się zdobyć kilka Unikalnych Zasobów, dających całkiem dobre modyfikacje, może przy odrobinie szczęścia uda się zneutralizować Nienazywalnego.

Pomimo, że dodatek rewolucji nie wywołał, to nie można zaprzeczyć, ze podniósł regrywalność całego tytułu. Zawsze mile widziane są nowe rozwiązania, urozmaicające rozgrywkę. A wielość kart specjalnych, związanych z nowym przedwiecznym, dodatkowo powoduje, że dróg do zwycięstwa staje się coraz więcej, jakkolwiek są one również coraz bardziej kręte.

Podsumowanie

​​
Eldritch Horror (więcej TUTAJ) to gra, której żadna partia nie wygląda tak samo, kolejny dodatek jeszcze bardziej różnicuje nam nie tylko całą rozgrywkę, ale także setup. Nieodmiennie dzięki rewelacyjnym zabiegom projektantów gry, świat wykreowany przez Lovecrafta, jest niemal namacalny. Gra dzięki każdemu dodatkowi zwiększa swoją regrywalność, jednocześnie nie tracąc na skalowalności, ponieważ nowe postaci zachowują balans, a dzięki zastosowaniu dodatkowych artefaktów kart unikalnych i wielu innych rozwiązań, jesteśmy w stanie na bieżąco dostosowywać poziom trudności

Losowości tu nie wyeliminujemy, taki już urok Eldritcha, i choć jest sporo elementów ograniczających nieco tą losowość, bez niej tak naprawdę tytuł nie byłby już tak wciągający.

Dla kogo są Widma Carcosy? Dla wszystkich tych graczy, którzy są fanami tytułu Eldritch Horror, prozy Lovecrafta, a także dobrych wciągających i klimatycznych gier kooperacyjnych.

Plusy

  • klimat odczuwalny przez całą rozgrywkę
  • czytelna instrukcja
  • dość dobra skalowalność
  • coraz większa regrywalność
  • bardzo dobra jakość elementów
  • jak zwykle piękne grafiki

Minusy

  • dość wysoki próg wprowadzenia
  • tylko jeden Przedwieczny

Ocena: 8/10

Jak oceniam 8/10- Dodatek jest kolejnym ciekawym urozmaiceniem, choć nie wprowadza rewolucji.

Recenzja na podstawie egzemplarza własnego.

RSS
Follow by Email
Facebook
Facebook
Google+
http://planszotaur.pl/eldritch-horror-widma-carcosy-szalenstwo-sie-rozprzestrzenia-recenzja/
Twitter