Haru Ichiban. Ogrody Nenufarów. Recenzja

Informacje o grze

​Tytuł: Haru Ichiban
Rodzaj: logiczna
Wydawca: Hobbity.eu
Liczba graczy: 2
Czas gry: ok. 20 minut

Ogrody tworzone w zgodzie z zasadami zen stanowią jedną z wizytówek Japonii. Podążanie za prostotą i oszczędnością przełożyło się na oryginalny styl, gdzie piękno opiera się na akceptacji wszelkich aspektów rzeczy. Same ogrody nie miały przenosić nas w wyobrażone, rajskie rejony, lecz ukazywać pełnie rzeczywistości, w której kryje się więcej paradoksów niż jednoznaczności. Rezygnacja z nadmiaru elementów pomagała oczyścić umysł i naprowadzić na to, co najważniejsze – „tu i teraz”.

Sięgano po kamienie o łagodnych i zaokrąglonych kształtach, a wysoko sklepione mosty ogrodowe zostały zastąpione bardziej płaskimi. W okresie Muromachi powstały najsłynniejsze ogrody suchego krajobrazu (karesansui 枯山水). Na samym początku dużą rolę odgrywały w nich elementy wodne – płytkie stawy i strumienie. Później wodę zastąpił piasek i żwir, odsyłający do niej symbolicznie. Tak urządzona przestrzeń była przeznaczona do oglądania, a nie beztroskiego przemierzania.  Całość często podziwiano ze specjalnie przystosowanego tarasu.

Haru Ichiban, kolejna propozycja od Brunona Cathali, umożliwia nam wcielenie się w rywalizujących między sobą początkujących ogrodników. Układając z kwitnących nenufarów harmonijne kształty na stawie, wznoszą się oni na wyżyny swoich umiejętności, aby w przyszłości doglądać cesarskiego ogrodu. Każdy z nich, wykorzystując tytułowy pierwszy wiosenny wiatr, będzie starał się zdeklasować przeciwnika.

Reguły pielęgnowania ogrodu

Główny trzon zasad Haru Ichiban nie jest skomplikowany, ale asymetryczność rozgrywki może nastręczyć trochę problemów początkującym graczom. Należy poświęcić parę partii na dokładne zapamiętanie i zrozumienie różnic między młodszym a starszym ogrodnikiem. Na szczęście później  raczej nie będziemy mieć problemów z żadnymi aspektami gry, ponieważ szybko nabieramy odpowiednich nawyków w stosowaniu reguł.

Przed pierwszym powiewem wiatru wybieramy kolor naszego ogrodnika oraz bierzemy wszystkie kwiaty w tym kolorze. Następnie odwracamy je cyframi do dołu i dokładnie tasujemy. Dobieramy 3 z nich, pozostawiając je zasłonięte. Ponadto przygotowujemy planszę zgodnie z ilustracją w instrukcji. Jeden z nenufarów jest ciemny z obu stron – oznacza to, że będzie on pierwszy w nadchodzącej turze. Pozostaje już tylko rozłożyć żaby na tych nenufarach, gdzie znajdują się jaja w odpowiednich kolorach.

Naszym celem jest takie ułożenie rozkwitających nenufarów, aby utworzyć harmonijne, geometryczne figury dzięki czemu zdobędziemy określone punkty zwycięstwa:

  • kwadrat z 4 kwiatów – 1 punkt
  • pionowa lub pozioma linia z 4 kwiatów – 2 punkty
  • ukośna linia z 4 kwiatów – 3 punkty
  • pionowa, pozioma lub ukośna linia z 5 kwiatów – 5 punktów, a wraz z nimi natychmiastowe zwycięstwo.

W pierwszej fazie obaj gracze równocześnie wybierają jeden ze swoich kwiatów, podglądając cyfry  na 3 kwiatach leżących przed nimi. Po odkryciu wybranego kwiatu ogrodnik, który odkrył niższą cyfrę zostaje młodszym ogrodnikiem, a ten który odkrył wyższą cyfrę zostaje starszym ogrodnikiem. Jeśli ogrodnicy odwrócą kwiat o takiej samej wartości, to muszą jak najszybciej wydać z siebie odgłos żaby, aby rozstrzygnąć remis. Naturalnie działa tutaj zasada kto pierwszy ten lepszy. W takim przypadku układamy nasze kwiaty na nenufary zajmowane przez żaby w naszym kolorze.

W trakcie następnej fazy nenufary zakwitają oraz są przesuwane za pomocą wiosennego wiatru. Zakwitanie to po prostu położenie kwiatu na pustym nenufarze. Nasze działania zależą od tego, czy jesteśmy młodszym lub starszym ogrodnikiem.

Młodszemu automatycznie zakwita ciemny nenufar, podczas gdy starszemu zakwita dowolny, wybrany przez niego. Kiedy chce, aby zakwitł nenufar zajęty przez żabę, to przesuwa ją na wybrany przez siebie pusty nenufar. Potem młodszy przywołuje pierwszy wiosenny wiatr, poruszając nenufar lub grupę nenufarów, poziomo bądź pionowo, o jedno pole. Żaden nenufar nie może opuścić stawu, a także nie możemy przesunąć ciemnego nenufaru. Na koniec starszy wybiera nowy ciemny nenufar i tura dobiega końca.

Gdy jednemu z graczy uda się utworzyć jedną z dostępnych figur, to bieżąca runda dobiega końca. Ten z ogrodników, który doprowadził do jej zakończenia otrzymuje odpowiadającą figurze liczbę punktów zwycięstwa. Ten, kto pierwszy zgromadzi 5 punktów zwycięstwa zostanie nowym Cesarskim Ogrodnikiem!

Emocje myślenia

Haru Ichiban nie zawiera wielu komponentów, ale za to ich wykonanie rekompensuje delikatne powietrze w pudełku. Gra po rozłożeniu prezentuje się naprawdę wyśmienicie. Grube żetony, tor punktacji, który został przygotowany z odpowiednią dozą minimalizmu, czytelny skrót zasad umieszczony na planszy – a to wszystko utrzymane w stonowanej kolorystyce, sprzyjającej spokojnemu namysłowi. Najważniejsze jednak, że kwiaty nie zsuwają się z nenufarów w trakcie ich przesuwania, bowiem funkcjonalność to podstawa przy tak skonstruowanym tytule. Jakkolwiek muszę się trochę przyczepić do oszczędnej instrukcji. Wszystko zostało opisane w klarowny sposób, ale parę dodatkowych przykładów pozwoliłoby lepiej wgryźć się w niuanse rozgrywki, szczególnie nowicjuszom.

Estetyka na szczęście nie jest jedyną zaletą ogrodniczych zmagań. Pierwszy wiosenny wiatr to kawał porządnej gry logicznej, gdzie dopiero po kilkunastu partiach będziemy w stanie poznać wszystkie tajniki mechaniki. Zasady są jasne już po kilku pojedynkach, ale mistrzostwo osiągniemy dopiero za jakiś czas. Swoje strategiczne talenty możemy sprawdzić bardzo szybko, gdyż w danej turze wykonamy co najwyżej 8 ruchów, więc wszystko toczy się stosunkowo szybko. Nie grozi nam znużenie ze względu na konieczność ciągłej obserwacji zmian zachodzących w układzie zakwitających nenufarów. Na szczęście liczba zmiennych, na które musimy zwracać uwagę nie jest zbyt duża, toteż nawet przy największych myślicielach downtime mieści się w granicach normy.

W Haru Ichiban najbardziej urzekła mnie doskonale przemyślana asymetryczność rozgrywki. Młodszym i Starszym ogrodnikiem wykonujemy zupełnie inne ruchy, przez co niezwykle rozważne planowanie naszych przyszłych poczynań ma ogromną wagę. Nigdy nie jesteśmy do końca pewni, którym ogrodnikiem uda nam się zostać. Niefrasobliwe ułożenie kwiatów w poprzedniej turze z łatwością utoruje drogę do zwycięstwa przeciwnikowi. Nieustanie musimy rozmyślać nad potencjalnymi ruchami współgracza. Losowy dociąg kwiatów wprowadza pewnego rodzaju element psychologicznej rywalizacji. Pozbycie się określonych cyfr na początku gry pozwala przewidywać nasze przyszłe ruchy, choć czasami dobry blef lub odpuszczenie łatwego punktu wprowadza niepewność do założeń rywala. Ponadto zależny od losu wybór między 3 cyframi zmusza nas do nieustanej zmiany planów. Myślenia, emocji i rywalizacji jest tutaj mnóstwo.

Dzięki sprytnemu połączeniu logiki i losowości Haru Ichiban jest niezwykle regrywalną grą, w której żadna partia nie wygląda tak samo. Poszukiwanie jednej drogi prowadzącej do zwycięstwa jest bezcelowe. Nawet nasz stały partner do gry może nas zaskoczyć nowym, wcześniej nie stosowanym, ruchem. Mogę się jedynie przyczepić do takich samych warunków startowych w każdej rundzie. Z jednej strony pozwala to na wyrównanie szans między graczami, podczas gdy z drugiej strony choć dwie, trzy dodatkowe opcje wyboru byłyby całkiem miłym dodatkiem. Pomysłowa zasada rozstrzygania remisów za pomocą kumkania, mimo swojej innowacyjności, nie przypadła mi do gustu. Zazwyczaj nikt o niej nie pamiętał, a ewentualne spory woleliśmy rozstrzygać tradycyjnym rzutem kostką.

Haru Ichiban to świetna logiczna gra dla dwóch osób, gdzie rywalizacja miesza się z wytrawną strategią. Na pewno sprawdzi się u tych graczy, którzy poszukują wyzwania dla szarych komórek przy niewielkiej liczbie wolnych godzin. A zbliżające się lato zdecydowanie sprzyja ogrodnictwu!

Plusy

asymetryczność rozgrywki
krótki czas gry
regrywalność
strategiczna głębia
pięknie wydana

Minusy

identyczne warunki startowe w rundzie
kumkanie

Moja Ocena: Dobra gra, warto posiadać w swojej kolekcji

Dziękujemy wydawnictwu Hobbity za przekazanie gry do recenzji.

RSS
Follow by Email
Facebook
Facebook
Google+
http://planszotaur.pl/haru-ichiban-ogrody-nenufarow-recenzja/
Twitter