Metro 2033: Przełom. Postapokalipsa w Moskiewskim metrze. Recenzja

​Informacje o grze

Tytuł: Metro 2033: Przełom
Wydawnictwo: Ogry Games
wiek: od 12 lat
ilość graczy: 2-5
czas rozgrywki: około 30-60 minut.

„W roku 2033 świat ogarnęło spustoszenie po wojnie nuklearnej. Powierzchnia planety została skażona promieniowaniem i jest właściwie niezdatna do zamieszkania. Rządzą na niej mutanty. Miasta legły w gruzach, a niewielkie grupy ocalałych kryją się w schronach przeciwatomowych. Moskiewskie metro jest ostatnim bastionem ludzi po Dniu Sądu.”

Metro 2033: Przełom to gra oparta na motywach powieści „Metro 2033” Dimitrija Glukhovsky’ego. Jest to karciana strategia, w której będziecie musieli gromadzić różne zasoby, wykonywać misje i odpierać ataki mutantów. Wszystko po to, by zjednoczyć – nie zawsze dobrowolnie – kryjące się w zakamarkach metra moskiewskiego grupy pozostałych przy życiu ludzi. Frakcja, która wygra, będzie szczycić się niepodzielną władzą.

Zawartość

Poręczne, kwadratowe pudełko, ze świetną wypraską w środku, ilustrowane jest, podobnie jak książki z Uniwersum Merto 2033, postacią zaopatrzonego w maskę p-gaz przetrwańca. Na odwrocie znajduje się spis elementów oraz ciekawa grafika poglądowa nawiązująca do podziemnego świata moskiewskiego metra.

Instrukcja jest napisana dość niezręcznie. Ogólnie to najsłabszy element gry. Niby wszystko jest jasne i zrozumiałe, ale w specyficzny sposób rozrzucone po całej, czternastostronicowej książeczce. Na szczęście, na okładce znajduje się podsumowanie zasad, które mniej więcej wyjaśnia w skondensowany sposób, jak powinna wyglądać rozgrywka.

Karty są standardowych rozmiarów, o średniej gramaturze – w zasadzie to już chyba standard – niestety. W talii znajdują się: 72 karty zasobów, 30 kart stacji, 14 kart zagrożeń, 6 kart karawan, 6 kart bohaterów – wspólnych!, oraz pięć kart frakcji. Zasoby będziemy gromadzić, aby wykonać misje, te z kolei dadzą nam możliwość gromadzenia kolejnych zasobów – taniej lub za darmo. Misje można wykonać, zagrywając karty stacji Metra. Misja znajduje się także na kartach frakcji. Jej wykonanie nie jest obowiązkowe, ale za to bardzo opłacalne. Bohaterowie umożliwiają nam uniknięcie zagrożeń, podobnie jak niektóre karty zasobów i zagrożeń właśnie – jeśli zagramy je obrócone o 180 stopni. Zagrane zwyczajnie są elementem negatywnej interakcji, trzeba jednak uważać, ponieważ rozpatrzyć je muszą wszyscy, łącznie z osobą, która je wyłożyła na stół.

Każdy gracz otrzymuje również 10 znaczników w kolorze frakcji, którą wybrał. W pudełku znajdziemy ich 50 w 5 różnych kolorach. Są to porządne grube tekturowe tokeny.

Przeżyć, to za mało.

Celem gry jest podwojenie liczby ludzi zdolnych do przeżycia. Symbolizują ich znaczniki w kolorze danej frakcji. Na początku rozgrywki każdy ma ich pięcioro w swojej frakcji. Wygrywa ten z graczy, który jako pierwszy uzbiera 10 znaczników. Tokeny będą też potrzebne do zdobywania i zagrywania zasobów, zagrożeń, misji na stacjach czy misji frakcyjnej, a także do zagrywania bohaterów.

Metro 2033: Przełom, to set collection, ale o bardzo ciekawie urozmaiconej mechanice. Karty służą do różnych celów. Za każdym razem, aby je zdobyć, musimy wysłać określoną ilość ludzi „do pracy”, wyczerpując część tokenów. By je ponownie naładować, musimy odrzucać część kart, które wcześniej otrzymaliśmy. Odnawianie znaczników to również nagroda za wykonanie kolejnych misji.

Po wybraniu frakcji oraz wyłożeniu pierwszych pięciu „ludzi”, którzy stanowią nasze początkowe zasoby, przygotowujemy również talię składającą się z przetasowanych zasobów, zagrożeń, bohaterów i stacji. Trzy z nich wykładamy, tworząc Bazar. Karty na Bazarze będą się ciągle zmieniać.

W swojej turze, każdy gracz będzie mógł wykonać jedną akcję podstawową oraz akcje darmowe, jeśli spełni odpowiednie warunki.

Spośród akcji podstawowych mamy do wyboru:

  1. Zagranie karty z ręki (opłacając jej koszt znacznikami- wyczerpujemy ich odpowiednią ilość wskazaną na karcie),
  2. Odrzucenie karty z ręki (dzięki temu odnowimy wyczerpane znaczniki, w ilości zgodnej z cyfrą na karcie),
  3. Wymiana 3 kart (odrzucamy karty z ręki i w ich miejsce pobieramy trzy kolejne z Bazaru, lub z zakrytego stosu).

Spośród akcji darmowych możemy wykonać następujące:

  1. Wykonanie misji – oznacza, że zdobyliśmy odpowiednią ilość zasobów, dzięki czemu zyskujemy nowe znaczniki, odnawiamy wyczerpane oraz możemy otrzymać „zniżkę” na zagrywanie zasobów danego typu,
  2. Porządkowanie – podobna do akcji odrzucania kart z ręki, jednak usuwamy, w jej ramach, karty ze stołu, w dowolnej ilości, odnawiając wskazaną na tych kartach ilość znaczników.

Zasoby są dwóch rodzajów: Pokojowe: Opieka, Żywność, Towary; oraz Militarne: Broń, Naboje i Sprzęt.

Ma to znaczenie, jeśli postanowimy strategicznie podejść do rozgrywki i będziemy starali się wykonać misje umożliwiające nam uzyskanie zniżki, a tym samym szybsze zdobywanie określonych kart z zasobami, a w dalszej kolejności szybsze wykonywanie kolejnych misji. Te zaś dają nam w nagrodę kolejnych ludzi – znaczniki, a to właśnie nasz cel. Musimy ich mieć dziesięciu.

Zagrożenia, a przynajmniej ich część możemy zagrać na dwa sposoby. Albo jako ochronę przed kolejnymi zagrożeniami, jakie się mogą pojawić, albo jako negatywną interakcję. Gdy przeciwnikowi – ale również nam samym – nie uda się obronić przed zagrożeniem, możemy utracić część zasobów, a nawet stacji – jeśli jakieś akurat mamy.

Gra ma dodatkowy tryb „Przetrwania”, który nieco utrudnia rozgrywkę, co wpływa na regrywalność całego tytułu.

Wrażenia i podsumowanie

Metro 2033: Przełom to gra wydana z prawdziwą starannością. Wszystkie grafiki przywodzą na myśl pierwowzór książkowy. Są bardzo ładne i klimatyczne. Oddają postapokaliptycznego ducha. Szczególnie zachwyciły mnie karty stacji, przestawiające dość wiernie ich rzeczywisty wygląd  – dla niewtajemniczonych – moskiewskie metro jest uznawane za najpiękniejsze na świecie. Nawet nazwy są stylizowane na cyrylicę, choć młodsi gracze nie docenią prawdopodobnie tego drobnego szczegółu.

Rozgrywka nie jest banalna. Jeśli chcemy grać świadomie z obraną strategią, wymaga skupienia, analitycznego myślenia oraz umiejętnego zarządzania losowością.

Nauka zasad jest szybka, ale trzeba się skupić na prawidłowym zrozumieniu instrukcji, ponieważ ważne zasady dotyczące jakiegoś konkretnego elementu znajdują się czasem w różnych jej miejscach. Ogromnym plusem jest czas rozgrywki – 30 do 60 minut, w zależności od liczby graczy.

Karty są przyzwoite, a tokeny zdecydowanie są bardzo dobrej jakości. Pudełko, niewielkie, a co najważniejsze, ma genialną plastikową wypraskę – niezwykła rzadkość w obecnych czasach.

Regrywalność, ze względu na losowy układ kart na Bazarze, jest bardzo duża, choć schematyczność rozgrywki po jakimś czasie daje się zauważyć. To nie znaczy, że jest tylko jedna droga do zwycięstwa, można bowiem skupić się na zdobywaniu określonych zasobów, lub przeciwnie, zdobywać dowolne i różnorodne. Całkiem przyjemna, choć niezbyt dominująca jest negatywna interakcja, związana przy okazji ryzykiem osobistym.

Rozgrywki bywają zaskakująco wymagające, a jednocześnie są szybkie. Co do klimatu… hmmm jest on umiarkowanie odczuwalny, może dlatego, że nie gramy Bohaterami, ale frakcjami, dodatkowo typy zasobów mają niewielkie znaczenie, ważniejsze są ich rodzaje, a w zasadzie wszystko sprowadza się do tego czy zbieram „to niebieskie”, „to czerwone”, czy ewentualnie mogę obydwa, bo mam „to zielone”.  Pierwsze trzy rozgrywki dostarczyły mi sporo funu, potem było sporo kombinowania strategicznego, ale wtedy robiło się coraz bardziej sucho. Za to grafiki są bardzo udane i oddają ducha postapokalipsy.

Serdecznie polecam fanom Metro 2033. Najlepszą rekomendacją niech będzie fakt, że jeden z moich współgraczy po rozgrywce, stwierdził, że gra zachęciła go do ponownego przeczytania książek. Polecam także tym graczom, którzy lubią szybkie, nieco ambitniejsze karcianki, z niemałą dawką strategii.

Metro 2033: Przełom, nadaje się jako tytuł dwuosobowy, ale znacznie lepiej sprawuje się na 3-5 osób, ponieważ znacznie szybciej następuje wymiana kart w decku, co umożliwia szybsze zebranie potrzebnych tych potrzebnych do wypełnienia misji.

Moja ocena to 8/10

Jak oceniam 8/10? Niewielka, ale ambitna gra, z dobrą dawką strategii.

Czy takie skąpiradło jak ja kupiłoby Metro 2033: Przełom? Zdecydowanie, obecnie (połowa września 2017 r.) można zakupić grę w cenie ok. 70-90  PLN, a gra jest na tyle ciekawa, że zagości na stole wiele razy.

Plusy

  • Proste zasady
  • Bardzo klimatyczne grafiki
  • Szybka rozgrywka
  • Ciekawa mechanika
  • Gra jest wymagająca taktycznie
  • Dobra jakość elementów

Minusy

  • Po kilkunastu rozgrywkach zaczyna być nieco schematyczna

Dziękujemy wydawnictwu Ogry Games za przesłanie gry do recenzji.

RSS
Follow by Email
Facebook
Facebook
Google+
http://planszotaur.pl/metro-2033-przelom-postapokalipsa-moskiewskim-metrze-recenzja/
Twitter

1 thought on “Metro 2033: Przełom. Postapokalipsa w Moskiewskim metrze. Recenzja”

Możliwość komentowania jest wyłączona.