O Nas

Jacek Wildbret-Tuszyński
Jestem pasjonatem planszówek, w które gram od kiedy pamiętam. Zawsze lubiłem gry z klimatem. Przełomem okazał się kultowy Labirynt Śmierci, który zapoczątkował moje zainteresowanie szeroko rozumianą fantastyką. Na imprezie u znajomych, kilka lat temu, zobaczyłem Talisman i kiedy wreszcie udało mi się kupić tą grę, zaczęło się na dobre… Dziś jestem szczęśliwym posiadaczem całej serii Talismana, oraz 80 innych tytułów. Ulubione to przygodowe gry fantasy: Mage Knight, Runebound, Zobicide Blac Plague, Eldritch Horror, Fireteam Zero, a także ciekawe eurogry: Terraformacja Marsa oraz CO2.
Stałem się prawdziwym planszówkoholikiem, a skoro moja kolekcja ciągle się rozrasta, postanowiłem coś z tym fantem zrobić i tak zaczęła się moja przygoda z opisywaniem, ocenianiem i wypróbowywaniem gier.
Poza graniem, interesuję się turystyką i teatrem. Moim mottem jest cytat z Shakespeare’a „Całe życie gramy wiele ról, więc tylko na scenie możemy być naprawdę sobą”.

Piotr Kędzierski
„Rozrywką” zajmuję się od lat. Nie jest istotne czy to gra, film, książka czy sport – jeśli wyczuję to magiczne „coś” to się tym zajmę. Niemal od 18 lat jestem miłośnikiem gier wideo (głównie komputerowych), na swoim koncie mam sprawdzonych już ponad 1000 pozycji. Ulubionym gatunkiem są gry RPG, jednak nie pogardzę też innymi tytułami.
Jednak nie samymi grami komputerowymi żyje człowiek – książkowa fantastyka, mimo że ostatnimi laty nieco zaniedbana w związku ze studiami, nie jest mi obca. Podobnie filmy czy animacje – tutaj również mogę pochwalić się długą listą obejrzanych tytułów.
Prywatnie jestem wielkim fanem Realu Madryt oraz koszykówki w wydaniu amerykańskim.

Daria Chibner
Dawno, dawno temu za górami i lasami w odległej galaktyce nuda zbierała swoje krwawe żniwo. Na szczęście światło rozrywki oświetliło duże pudło, które kryło w sobie drugą edycję Draculi. Po nierównej walce z wypraską, batalii z instrukcją, siermiężnym tłumaczeniu zasad, rozpoczęła się moja przygoda. Wsiąkłam. Odnalazłam swoje miejsce. Tym bardziej, że nie straszne mi ani karty ani kości ani losowość ani suchość. Gra musi być dobra – niezależnie od tego czy dotyczy podboju kosmosu czy hodowli owiec. Kiedy ma w sobie to „coś”, nigdy nie odmówię partyjki. Do moich ulubionych tytułów należą: Scythe, Zamki Burgundii, Kemet, Ora et Labora, Dominant Species, Epoka Kamienia, Zakazane Gwiazdy, Blood Rage.  Swoje teksty planszówkowe publikuje również na Board Times. W wolnych chwilach jestem dyplomowanym filozofem, czyli tworzę rozwiązania podstawowych problemów egzystencjalnych, które nikogo nie interesują. Ponadto oglądam mnóstwo filmów, czytam sporo książek, od czasu do czasu gram w RPG, darzę miłością PS4 i od lat szczenięcych jestem fanką Planescape Torment.

Wiktor Gil
Z powodu zamiłowania do statystyki, w grach cenię sobie możliwość optymalizacji ruchów czy to poprzez zarządzanie ryzykiem, czy tworząc “silniczek” generujący punkty. Grunt to podjąć najlepszą możliwą decyzję w każdej sytuacji i dążyć do jak najlepszego wyniku. Z tego względu częściej sięgam po bardziej wymagające tytuły, nie zamykam się jednak na żaden gatunek gier.
Prócz planszówek mam jeszcze kilka innych zainteresowań. Do tego grona mogę zaliczyć trwonienie czasu na gry komputerowe (w szczególności RPG, Roguelike oraz nieśmiertelny Football Manager), czytanie literatury fantasy i postapokaliptycznej oraz słuchanie muzyki, głównie metalu oraz elektroniki.

​Robert Rocy7 Cymbalak
​W grach planszowych cenie przede wszystkim klimat – sytuację gdy gra pobudza wyobraźnię zaś mechanika wspiera tematykę gry. Lubię tytuły z gatunków 4X, dungeons crawler i kosmicznych figurkowych gier bitewnych. Ulubione gry: Dropfleet Commander, Burning Suns, Zakazane Gwiazdy, Star Trek Ascendancy i The Others 7 Sins.

Adrian Gieparda
​Wszystko zaczęło się od Monopoly. Tak dokładnie, cztery lata temu przez przypadek zagrałem w wersję cyfrową tej znienawidzonej przez wszystkich planszomaniaków gry, po czym przypomniało mi się dzieciństwo. Potem nadeszła ta chwila, kiedy chciałem mieć własną wersję pudełkową, ale kupiłem Eurobiznes (po taniości, a co). Po kilku partiach, chciałem czegoś więcej i tak to się zaczęło. Grywam w różne tytuły już od ponad 4 lat, uwielbiam gry euro, ale nigdy nie odmówię partii w inny rodzaj planszówek. Pierwszą prawdziwą eurogrą była Agricola i po dziś dzień z wielką przyjemnością się w nią zagrywam. Obecnie moja kolekcja liczy około 50 tytułów i stale się powiększa. Ale nie samymi planszówkami człowiek żyje. W wolnym czasie oglądam sporo filmów i seriali. Lubię czytać dobre książki, a moim ulubionym autorem jest Carlos Ruiz Zafon. Bardzo lubię biegać i gotować, od niedawna prowadzę bloga Diceland, a na Planszotaurze będę się pojawiał gościnnie.