Pentos. Mieszamy w kotle. Recenzja

Pentos (informacje za Rebel.pl)
Wydawnictwo: Trefl Kraków
Wiek:  od 7 lat
Gracze: 2-5
Czasy gry:  20 minut

Nie jestem facetem przywiązującym się mocno do autorów gier czy wydawców – każdemu ufam w takim samym stopniu, tj. ani trochę. Nie inaczej jest z Bruno Cathalą, z którego Pentosem miałem okazję się zapoznać. Jak wypadła ta niewielka karcianka?

Zawartość

Malutkie, czarne pudełeczko skrywa krótką instrukcję i ponad 50 kart. Pudełko jest dość solidne i raczej nie powinno się łatwo zniszczyć, np. w podróży przygnieciona dziesiątkami innych rzeczy.

Instrukcja łatwo wyjaśnia cel gry oraz zasady, nie ma z nią żadnego problemu pod względem merytorycznym. Natomiast wadą jest to, że dość szybko się gniecie (co jest zrozumiałem patrząc na jej rozmiar).

Karty – wiecznie narzekam, że „karty mogłyby być lepszej jakości”. Nie tym razem. Karty Pentosa są naprawdę dobrej jakości, chciałbym, żeby wszystkie gry takie miały. Grafiki na kartach są nieco oszczędne, ale wyglądają całkiem nieźle. Na kartach nie mamy żadnych tekstów – gra jest niezależna językowo.

Zasady

W grze Pentos wcielamy się w rolę Uczniów Czarnoksiężnika, którzy zabawiają ludzi na festiwalu czarami pozyskanymi z mikstur… po 2 minutach grania zapomnicie o otoczce, jest ona zupełnie nieistotna 🙂

Prawdziwy cel – mieć jak najmniej obrażeń na koniec gry.

Na początku gry wykładamy karty – 2 szare karty specjalne oraz po dwie karty w trzech kolumnach, reprezentujące kotły. Następnie w swojej turze każdy z graczy może wykonać jedną z trzech akcji:

1. Dorzucenie po jednym składniku do każdego kotła. Jeżeli w każdym kotle znajdują się co najmniej dwie karty składników tego samego koloru i/lub wartości, to gracz musi wziąć dowolny składnik z 3 kotłów na rękę.
2. Kosztowanie mikstury – gracz może zabrać wszystkie składniki tego samego koloru lub o tej samej wartości z jednego z kotłów.
3. Rzucenie jednego z zaklęć.​​

W grze mamy trzy zaklęcia:

1. Megalos – zestaw kart o wartości 1-9 w jednym kolorze, gwarancja natychmiastowej wygranej.
2. Pentos – sekwencja 5 różnych kart tej samej wartości – zagranie Pentosa kończy aktualną rundę, po trzeciej rundzie kończy się gra.
3. Mikros – sekwencja co najmniej 3 różnych kart tej samej wartości lub następujących po sobie wartości tego samego koloru. To zaklęcie pozwala nam natychmiastowo skorzystać z szarych kart specjalnych.
Po każdej rundzie gracze podliczają pozostałe na ich ręce karty i w odpowiedni sposób przeliczają je na punkty obrażeń.

Wrażenia i podsumowanie

Pierwszą rzeczą, która ogromnie dziwi jest brak jakichkolwiek kart na ręce w początkowej fazie. Wszystkie karty czerpiemy z kotłów. Miałem pewne obawy co do tego rozwiązania, jednak w praktyce spisuje się ono dobrze. Sama rozgrywka jest prosta i płynna, tytuł możemy spokojnie wyciągnąć i zagrać z nieplanszówkowymi graczami.

Wrażenia z rozgrywki różnią się w zależności od liczby graczy – w dwie osoby łatwo się skontrolować i złożenie Pentosa (o Megalosie nie wspomnę, tylko raz byłem bliski tego układu) będzie bardzo trudne. Natomiast w 3-5 osób kontrola nie będzie już tak prosta, łatwiej będzie można się zagapić. Dlatego też polecałbym granie w szerszym gronie, choć nie zgodzę się ze stwierdzeniami innych, że rozgrywka dwuosobowa mija się z celem. Trzeba po prostu zdecydowanie więcej pokombinować.

Zwróciłbym także uwagę na początkowe problemy z odróżnieniem dwóch kart specjalnych (przeszukiwanie składników w taliach oraz ręki przeciwnika), grafiki na nich mogłyby nieco bardziej się odróżniać.

Podsumowując – Pentos to jedna z tych gier, które podobają mi się z nieznanych bliżej przyczyn. Być może dlatego, że rozgrywka przypomina klasyczne gry karciane. Jest szybko, jest przyjemnie, można „podkładać sobie świnie” za pomocą kart specjalnych – czego chcieć więcej? Zdecydowanie polecam. Pentos jest wartym uwagi fillerem.

Moja ocena to 7/10

Jak oceniam 7/10?  7 – dobra gra

Czy takie skąpiradło jak ja kupiłoby ten tytuł? (Ceny i-szop)

Ceny wahają się od 23 do 35 zł. Kupiłbym bez zastanowienia.

Plusy

  • Szybka rozgrywka
  • Solidne karty
  • Malutkie, trwałe pudełeczko podróżne
  • Proste zasady
  • Jest w niej nieco negatywnej interakcji

+/-  Gra na 2 osoby

Minusy

  • Może nieco zbyt oszczędne grafiki na niektórych kartach
  • Dwie karty specjalne nie odróżniają się zbytnio od siebie
  • Przydałby się notesik do notowania punktów

Dziękujemy wydawnictwu Trefl Kraków za przesłanie gry do recenzji.

RSS
Follow by Email
Facebook
Facebook
Google+
http://planszotaur.pl/pentos-mieszamy-kotle-recenzja/
Twitter