Piraci 7 Mórz – przygoda na falach dla całej rodziny

 

Informacje o grze

Piraci 7 Mórz (2 edycja)

Wydawnictwo: Rebel
Ilość osób: 2–4
Czas rozgrywki: ok 60 minut
Złożoność: lekka
Cena: od 72 zł

Od lat jednym z najpopularniejszych motywów popkultury są piraci. Niedawno Holywood wypuściło już 5 cześć przygód zniewieściałego kapitana Jacka Sparowa i jego Piratów z Karaibów. Dlaczego Ci rozbójnicy wciąż rozpalają wyobraźnie nowych pokoleń? Sprawiły to legendy, którymi za życia obrosło wiele z tych barwnych postaci. Historie losów Anne Bonny, Edwarda Teach, lepiej znanego jako Czarnobrody czy korsarza Sir Francisa Drake pełne są przygód, walki oraz skarbów. Ile z tego barwnego świata udało się przenieść do gry planszowej Piraci 7 Mórz wydawnictwu Rebel?

Zanim przejdę do opisu rozgrywki, chciałbym pochwalić bardzo dobre wykorzystanie metalowego pudełka gry, w czasie rozgrywki spód pudelka jest używany jako tor punktów oraz miejsce przechowywania części znaczników, wieczko zaś staje się specjalną planszą do toczenia bitew morskich.

Od czasu do czasu mieliśmy nadzieję, że jeśli będziemy dobrzy Bóg pozwoli nam zostać piratami. – Mark Twain

Piraci 7 Mórz to szybka, prosta gra planszowa, w której każdy gracz zostaje kapitanem pirackiej floty zaś celem jest szybkie wzbogacenie się najlepiej kosztem statków okolicznych kupców i ich pełnych towarów ładowni.

Każda runda gry jest podzielona na 2 fazy: Wybór Postaci i Przeprowadzanie akcji. W fazie pierwszej każdy z graczy w tajemnicy wybiera do której z 7 postaci zwróci się o pomoc:

  • Cieśla okrętowy – pozwala na zakup dodatkowych statków do floty,
  • Gubernator – umożliwia zostanie korsarzem jednego z 4 państw i funduje nam nową flotę,
  • Kapitan – umożliwia przeprowadzenie ataku na karawany kupieckie,
  • Wyspiarka – wpływa na ceny towarów w portach,
  • Szaman – przeprowadza magiczne rytuały rzucając klątwy na innych graczy,
  • Kupiec – skupuje od nas zrabowane towary,
  • Kartograf – pozwala na dobranie nowych kart ze stosu.

 

 

W fazie przeprowadzania akcji następuje odsłonięcie wybranych postaci oraz ich aktywacja w stałej  z góry ustalonej kolejności. Ciekawym aspektem jest to, iż akcja wybranej postaci daje nam dodatkowy bonus zwany przywilejem –  jeśli jesteśmy jedynym graczem, który ją wybrał w tej rundzie.  Dodatkowo jeśli jesteśmy jednocześnie pierwszym graczem ten przywilej będzie mocniejszy. Przykładowo Cieśla wybrany jedynie przez pierwszego gracza daje mu 2 darmowe statki. Przy wyborze postaci warto pamiętać również o 3 aspektach:

  1. niektórych postaci nie możemy użyć ponownie dopóki nie „zresetujemy” sobie talii postaci przez zagranie Kapitana Wyspiarki lub Szamana,
  2. niektóre z postaci dają dostęp do rytuałów voodu dających nam niezniszczalne okręty, większe ładownie lub lepsze ceny w portach,
  3. wybór akcji której nie możemy wykonać oznacza zaś otrzymanie żetonu czaszki i punkty ujemne.

 

 

Jeśli chodzi o samą rozgrywkę to najważniejszy jest Kapitan –  to on pozwala nam zagrywać karty konwojów, dzięki którym możemy napadać na karawany kupieckie i zdobywać lupy, które następnie z zyskiem sprzedamy w porcie. Bardzo ciekawie w tej grze przeprowadzane są walki na morzu. Każdy okręt zarówno gracza jak i karawany jest reprezentowany przez kostkę k6, zaś bitwa polega na rzucie wszystkimi kostkami na obszar akwenu morskiego – reprezentowanego przez wieczko. Następnie porównujemy wyniki. Statki kupieckie – czerwone kości – o wyższych wartościach niszczą statki pirackie o niższych wartościach, w przypadku remisu oba okręty toną. Wartości porównujemy zaczynając od kości, które znajdują się najbliżej siebie na polu bitwy – służy do tego celu specjalna linijka. Każdy okręt piracki który przetrwa otrzymuje kartę łupu. Istotne w ataku na konwój jest to, iż każdy z innych piratów może dołączyć do Twojego napadu dzięki czemu zwiększają się Wasze szanse na wygraną. Rozgrywka nie przewiduje walki między piratami.

 

 

Jestem nieuczciwy i uczciwie możesz liczyć na moją nieuczciwość. Bo uczciwi są nieprzewidywalni… Zawsze mogą zrobić coś niewiarygodnie… głupiego. – kapitan Jack Sparrow

Oczywiście brak możliwości bezpośredniego ataku na flotę innego gracza nie oznacza, iż interakcja w Piratach 7 Mórz nie istnieje. Zawsze można się zwrócić o pomoc w podłożeniu komuś świni do sił nadprzyrodzonych za pomocą Szamana. Za jego pomocą można sprowadzić Syreny, które wypiją cały rum lub Krakena lubującego się w owocach. Warto więc obserwować ładownie innych graczy i dobrze wybrać moment by trochę utrudnić im życie. Niestety bogowie są kapryśni a ten kto rzucą klątwę łatwo może sam również stać się jej łupem i to mimo częściowej osłony szamana.

 

Przeciętny człowiek zdenerwuje się, jeśli powie się mu, że jego ojciec był nieuczciwy, ale będzie się nieco przechwalał, jeśli odkryje, że jego pradziadek był piratem. – Bern Williams

Przejdźmy do oceny gry. Jeśli chodzi o mechanikę największą bolączką tego tytułu jest jego spora losowość związana nie tylko z walką – zdarzają się bitwy, w których jeden statek kupiecki niszczy 10 pirackich – ale i sposobem działania klątw, kiedy Rzucamy wszystkimi okrętami – kośćmi i określone wyniki aktywują klątwę, jak również doborem kart przygód i zyskiwanymi kartami łupów. To od kart przygód na ręce zależą nasze możliwości w rundzie, to one decydują jakie klątwy będziemy mieli do dyspozycji, w jaki sposób będziemy mogli wpływać na ceny w portach oraz na jakie karawany kupieckie będziemy mogli napaść. Dlatego jeśli szukacie ciężkiej agresywnej pozycji do grania z kumplami przy piwku poleciłbym Dreadfleet, Kupców i Korsarzy lub Sails of Glory.

Nie znaczy to jednak, iż Piraci 7 Mórz są grą złą, po prostu jest to tytuł skierowany głównie do innego odbiorcy, któremu nie przeszkadza fakt, iż negatywna interakcja między graczami jest tutaj dość ograniczona. Już patrząc na pięknie wykonane rysunki na kartach trudno oprzeć się wrażeniu, iż Piraci 7 Mórz to tytuł o przede wszystkim o rodzinnym charakterze. Zwłaszcza młodszym graczom powinny przypaść do gustu kolorowe i bajkowe ilustracje. Jednak nie jest to tytuł tylko do gry z dziećmi, prostota i lekkość rozgrywki sprawia też, iż może trafić on bardziej w gust początkujących graczy oraz osób preferujących lżejsze mniej rywalizacyjne rozgrywki. Jest wprost idealna na piątkowe wieczory, gdy brak już sił na bardziej angażujące rozgrywki. Mechanizm jednoczesnego wybierania akcji angażuje wszystkich graczy przy stole na każdym etapie rundy, jednak sprawdza się lepiej na większą ilość graczy niż tylko 2 osoby. Jednocześnie wymusza on obserwacje bieżących poczynań rywali, tego jakie postaci już zagrali, co przewożą w ładowniach swoich okrętów. Bitwy morskie choć proste i pozbawione decyzji jednak bywają emocjonujące, niejednokrotnie wszyscy gracze stali nad planszą z napięciem porównując odległości między okrętami swojej floty i kupieckimi.

Podsumowując jeśli szukasz lżejszej mniej wymagającej rozgrywki a młodsi członkowie Twojej rodziny marzą o przepasce na oko i papudze na ramieniu warto dać Piratom 7 Mórz szansę.

Moja ocena: Gra dobra, powinna spodobać się fanom lżejszej rozgrywki oraz  w rodzinnym gronie.

Dziękujemy wydawnictwu REBEL za przekazanie gry do recenzji.

RSS
Follow by Email
Facebook
Facebook
Google+
http://planszotaur.pl/piraci-7-morz-przygoda-falach-dla-calej-rodziny/
Twitter

1 thought on “Piraci 7 Mórz – przygoda na falach dla całej rodziny”

Możliwość komentowania jest wyłączona.