Playing Cards Graffiti. Remik czy Księga Ulicy? Recenzja

​​”Nieodłączna część miejskiej rzeczywistości, kontrowersyjny odłam sztuki, pełen kolorów przejaw buntu. Graffiti, Street Art, Murale, kto z was ich nie zna… ale czy na pewno widzieliście te najlepsze?

Graffiti to talia 55 klasycznych kart, zaprojektowanych przez Piotra Bednarczyka w stylu Hip-Hop’owych murali, ze specyficznymi dla tego środowiska typami przedstawicieli subkultury.

Wydawnictwo Trefl co jakiś czas dostarcza nam nowych kart tematycznych, cała seria Excellent jest niezwykle ciekawa. Wcześniejsze recenzje talii z tej serii możecie zobaczyć TU (Steampunk)TU (Nightmares) oraz TU (Pixelart).

Lubisz bujać się z ziomkami na dzielni? A może czasem macie ochotę rozpykać jedną lub dwie partyjki? Jeśli tak, to zwykłe karty będą dla was raczej lamerskie, ale za to Graffiti, to prawdziwy git. Inspirowana sztuką street artu talia, z pewnością przypadnie do gustu nie tylko ludziom Hip-Hopu, ale każdemu, kto docenia Banksy’ego, czy Murale z Berlina, Pragi, Wrocławia. A jeśli nie wiecie o co chodzi, to książeczka dołączona do Kart wam to wyklaruje.

Zaglądamy do małego pudełeczka, gdzie na kartach jest malutka książeczka…

Jak w innych Pudełkach z serii Excellent, także tutaj znajdziemy książeczkę, tym razem opisującą Historię Graffiti, która jest stosunkowo młoda. Pierwsze na świecie graffiti pojawiło się w roku 1969 w Nowym Yorku- był to tag TAKI 183, kryjący imię Demetrius i 182 ulicę, na której mieszkał. Bronx, Brooklyn, Queens, tam zaczęły pojawiać się tagi naśladowców Demetriusa i wkrótce tego typu wandalizm stał się niezwykle popularny wśród młodzieży USA. W latach ’80 powstająca subkultura Hip-Hop, przyjęła graffiti jako sposób wyrażania swoich przesłań, a graffiti zaczęło powoli ewoluować w sztukę ulicy.

Instrukcja pięciu klasycznych gier karcianych: Kierków, Makao, Wista, Remika i 66. Jeśli znacie gry w karty, to znajdziecie ty przypomnienie zasad, a jeśli nie, to czegoś pożytecznego się nauczycie.

Na Rewersie kart Graffiti znajdziemy stylizowaną na mur z typowym tagowym napisem. Ale Graffiti to nie tylko mazanie po murach. Malowidła zaczęły ewoluować w latach ’80 w rozbudowane, kolorowe i często niosące przesłania polityczne. W tym samym czasie Graffiti zaczęło pojawiać się także w Polsce, głównie jako manifestacja przeciwko władzy komunistycznej. Wykształcił się specyficzny styl szablonowy. Najpiękniejsze albo najbardziej znaczące Graffiti można dziś oglądać w Nowym Yourku, Berlinie (słynne malowidła po zachodniej stronie Muru Berlińskiego), Londynie oraz Wrocławiu.

Talia składa się z 52 kart, w której mamy cztery kolory oraz trzy Jokery. Na awersach znajdziemy tło stworzone z efektu „sprayu” a na nim klasyczne w formie kolory karciane (w bitkach 2-10, oraz na As’ie). Figury mają ciekawe ilustracje przedstawiające postacie z kultury Hip-Hop’owej. Króle to Breakdancer (B-Boy), Disc Jokey (DJ),  Master of Ceremony (MC),  oraz Writer; Damy to typowe ladette, walety to grafficiarze. Jokery są nieco z przymrużeniem oka. To ciamajdowaci policjanci różnych krajów z jeszcze bardziej ciamajdowatymi psami, zapewne nie mają osiągnięć w ściganiu grafficiarzy.

Karty to prawdziwe „uliczne” dzieła sztuki. Ich wykonanie jest najwyższej jakości, podobnie jak pudełka i książeczek w środku.

Poczuj się jak na ulicy

Wychowałem się w cudownych latach ’80 i ’90 i choć nigdy nie byłem Hip-Hop’owcem, to wiem, ze wszelkie karty nadają się do gry z przyjaciółmi na ławce, czy na chodniku, albo na schodach. Niejedną talię w ten sposób zdarliśmy, a graliśmy głównie w gry szybkie,  osławionego Pana (choć my nazywaliśmy tę grę mniej parlamentarnie), Makao, Tysiąca, Pokera, a nade wszystko w Remika i jego trudniejszą odmianę Remibrydża. Graffiti ze względy na swój specyficzny uliczny urok idealnie nadają się do rozgrywania tych gier.

Podsumowanie

Karty są bardzo ładne, mimo, ze nie jestem fanem Funku, Soulu i Hip-Hopu, przypadły mi do gustu. Świetna jakość wszystkich elementów: kart, pudełka i książeczek dodanych w bonusie, gwarantuje, ze talia będzie nam długo służyć i będzie ją można bez ryzyka uszkodzenia zabrać wszędzie.  Grafiki przedstawiające postaci związane z streetartem są bardzo sugestywne i zwyczajnie fajne. Historia Graffiti, jest napisana w sposób bardzo przystępny, i nawet osoby z mojego pokolenia, które pamiętają pierwsze farby w sprayu, jakie pojawiły się w Polsce w latach ’80 z miłą chęcią przypomną sobie jak rozwijała się ta ciekawa i przeklęta zarazem sztuka granicząca z wandalizmem. Uważam, ze temat jest bardzo dobry i zachęca do grania wszędzie, również „na ulicy”, to  jeden z ciekawszych produktów z serii Excellent.

Plusy

Fajne ilustracje z ziomkami i ladette’ami
nadaje się do kilkudziesięciu różnorodnych, klasycznych gier
niewielki format i porządne pudełko, umożliwiające zabranie talii ze sobą wszędzie gdzie mamy ochotę
jakość kart
dodatkowe elementy: książeczka z instrukcją do 5 klasycznych gier i druga z historią Graffiti i popkultury hip-hop’owej

Minusy

Brak talii z innym rewersem
Grafiki dość oszczędne, mimo dużego potencjału tematycznego

Ocena: 8/10

Jak oceniam 8/10? To bardzo dobra porządna talia, ciekawa tematycznie i na czasie.

Dziękujemy wydawnictwu Trefl Kraków za dostarczenie gry do recenzji!

RSS
Follow by Email
Facebook
Facebook
Google+
http://planszotaur.pl/playing-cards-graffiti-remik-ksiega-ulicy-recenzja/
Twitter