Strażniczki – oszukuj i myśl!

Informacje o grze

Tytuł: Strażniczki

Wydawca: Rebel
Liczba graczy: 3-6
Czas gry: około 30 minut

Strażniczki to gra karciana oparta na blefie oraz zbieraniu setów autorstwa Guan Chin Huanga. Stworzył on również inną karciankę Office 21gdzie skupiamy się na maksymalizowaniu profitów firmy bez przekroczenia magicznych 21K. Obie charakteryzują się ciekawą oprawą graficzną, chociaż rozgrywka jest zdecydowanie bardziej interesująca w przypadku pierwszej pozycji, spolonizowanej w tym roku przez wydawnictwo Rebel. Tytułowe strażniczki bronią świat przed naruszeniem boskiej harmonii. Ich walka pozwala zachować równowagę między ludzkimi słabościami i zaletami. A od naszych zagrań zależy, czy zniweczymy odwieczny porządek dla własnych korzyści.

Elegancja patronek

W podręcznym pudełku znajdziemy 11 kart postaci, 1 kartę lidera, 6 kart pomocy, 36 kart atrybutów, 6 żetonów głosowania oraz 80 żetonów punktacji. Nie jest to imponująca liczba komponentów, ale wszystko zostaje zrekompensowane przez prześliczną estetykę. Ilustracją są obłędne! Jedynie w niektórych przypadkach straszy nas pustka białego tła. Nie ustępują im także karty atrybutów oraz żetonów. I choć nie są zbyt różnorodne, to idealnie wpisują się w Dalekowschodni klimat.

Żetony punktacji są grube, wytrzymałe (i z dziurką – bo Chiny ;), przez co wytrzymają niejedno miętoszenie w rękach. Wyprofilowana wypraska ułatwia przechowywanie elementów w idealnym porządku, dzięki czemu rozkładanie i składanie Strażniczek staje się jeszcze szybsze i prostsze. Muszę przyznać, że obawiałam się wypadania żetonów podczas przenoszenia gry, lecz był to niepotrzebny niepokój. Po przykryciu instrukcją nic się ani nie przesuwa, ani nie lata po pudełku. Oprawa graficzna zasługuje na najwyższą możliwą notę! Ponadto karty strażniczek urokliwie błyszczą 🙂

Krótka instrukcja wprowadzi nas w meandry mechaniki. Tutaj też nie zrezygnowano z odpowiedniej oprawy graficznej, więc nadal będziemy odczuwać orientalny nastrój. Nie zauważyłam żadnych znaczących błędów ortograficznych lub interpunkcyjnych. Jednakże sam układ przekazywanych informacji pozostawia wiele do życzenia. Pomysł, aby wytłumaczyć poszczególne zdolności strażniczek przy okazji poszczególnych faz, okazał się fatalny w skutkach. Jeszcze nie wiemy co do czego służy, a już mamy zapamiętać zdolności, które i tak bardzo szybko wylecą nam z głowy.

Niepotrzebnie utrudniło to zrozumienie w zasadzie bardzo prostych zasad. Dopiero rozegranie pierwszej partii rozwiało pojawiające się w trakcie lektury wątpliwości. Kolejnym minusem jest brak przykładów. Weterani gier bez prądu poradzą sobie z łatwością, ale początkujący gracze z trudem złożą wszystko w jedną spójną całość. Na koniec warto wspomnieć o jeszcze jednej niedogodności. Nie wiem, być może się starzeje, lecz czcionka zastosowana w instrukcji jest tak mała, że musiałam nieźle wytężać wzrok, żeby poskładać te literki w sensowną całość. Reasumując, zasady nie zostały wyłożone w przystępny i klarowny sposób.

Nie obyło się również bez paru poważniejszych wpadek. Brak klimatycznego opisu poszczególnych strażniczek nie jest jeszcze zbrodnią. Za to niejednoznaczne przetłumaczenie ich zdolności trzeba zaliczyć do poważnej wtopy. Umiejętność Suyin nie zmienia wartości kart gniewu u wszystkich graczy, lecz tylko i wyłącznie u tego, kto aktualnie się w nią wciela.

Podobnie niedokładnie przełożono kartę Meixiu, gdzie nie zaznaczono, że dodatkowe punkty liczą się w danej rundzie, co ma kolosalne znaczenie dla fazy głosowania. Szukanie dodatkowych wyjaśnień w internecie, szczególnie przy tytule takiego kalibru, to zawsze dodatkowa, nieprzyjemna robota. Poprawność tłumaczenia, gdy nie ma go wcale aż tak dużo, już od dawna powinna być oczywistą oczywistością. Duży minus! Jakby tego było mało, to na szarych kartach(i na zbiorczych kartach cech) zamiast Chciwości ujrzymy Chwiwość. Zepsuć takie piękne wydanie takim babolem – smutek i żal.

Zasady ładu

Mechanika Strażniczek obraca się wokół blefu, draftu i zbierania setów. Zasady są proste i łatwe, ale niestety nie są zbyt intuicyjne. Dopiero po 1-2 partiach, kiedy „na żywo” zobaczymy o co w tym wszystkim chodzi, bez problemu zaczniemy zmagać się o punkty. Pewna wprawa w rozumieniu reguł jest jednak potrzebna, toteż wprowadzanie całkiem zielonych graczy może nam zająć więcej czasu niż zaplanowaliśmy.

Gramy 3 rundy podzielone na 8 faz:

  1. Rozdania – każdy gracz otrzymuje 6 kart atrybutów i kartę postaci
  2. Dobierania – wybieramy jedną kartę cech spośród otrzymanych i zachowujemy ją dla siebie. Kontynuujemy draft, aż wszyscy wybiorą 5 kart. Reszta tworzy stos kart odrzuconych
  3. Rozłożenia – kładziemy przed sobą dobrane karty w dwóch rzędach – 3 w górnym i 2 w dolnym. Następnie odkrywamy górny rząd.
  4. Głosowania – na podstawie odkrytych kart (i skrótu zasad) gracze zastanawiają się, kto zdobył najwięcej punktów w danej rundzie. Nie możemy podawać żadnych wartości liczbowych, ale odrobina kłamstwa może się przydać. Po dyskusji wszyscy kładą swoje postacie na środku stołu. Głosujemy przez umieszczenie żetonu na karcie postaci, która według nas zdobędzie najwięcej punktów.
  5. Decyzji – gracz, który otrzymał najwięcej głosów decyduje, czy zgadza się z takim wynikiem. Jeśli tak, to musi wybrać oraz odrzucić 2 swoje karty. W przypadku sprzeciwu od razu przechodzimy do następnej fazy.
  6. Ujawnienia – teraz odkrywamy wszystkie pozostałe karty. Kiedy gracz w poprzedniej fazie zgłosił sprzeciw, a mimo to uzyskał najwyższy wynik, traci 2 karty, które dają mu najwięcej punktów. Gdy miał racje i nie uzyskał najlepszego wyniku, to wybiera kartę ze stosu kart odrzuconych.
  7. Chciwości – gracz, który uzbierał najwięcej kart chciwości, może ukraść 1 kartę innemu uczestnikowi rozgrywki. Wybrany gracz decyduje jaką kartę odda.
  8. Podliczania – wszyscy podliczają swoje wyniki oraz otrzymują stosowną liczbę żetonów punktacji. Ten kto poradził sobie najgorzej, w przyszłej rundzie zostaje liderem i będzie rozstrzygał wszystkie remisy.

Powyższe zasady są modyfikowane przez zdolności poszczególnych strażniczek, zagrywanych w konkretnej fazie:

  • Fushen – weź 3 losowe karty postaci, które nie zostały rozdane w tej rundzie. Wybierz jedną z nich, aby stać się tą kartą.
  • Siostry Wuming – W dowolnym momencie podczas fazy dobierania wszyscy gracze muszą dobrać dodatkową kartę. Umiejętność możemy zastosować tylko raz i nie może to spowodować dobrania 6 karty.
  • Liu – odkrywamy tylko 2 karty w górnym rzędzie.
  • Yanmei – wybierz 1 kartę i obróć ją do pozycji poziomej. Ta karta oraz pozostałe w tym samym kolorze tracą swoje właściwości i są warte 5 punktów.
  • Gan – potasuj stos kart odrzuconych i wylosuj 2 karty. Wybierz jedną z nich i dodaj do swojego układu.
  • Meixiu – możesz podejrzeć 2 zakryte karty wybranego gracza oraz otrzymujesz 3 dodatkowe punkty (w tej rundzie).
  • Nuying – wybierz 1 swoją kartę, obróć ją do pozycji poziomej i połóż zakrytą pod inną kartą. Teraz to kopia karty znajdującej się na górze.
  • Xie – każda twoja karta odwagi i nadziei jest warta 1 dodatkowy punkt.
  • Suyin – karty gniewu (twoje) warte są 2 punkty więcej.
  • Lanfei – podczas fazy chciwości weź wszystkie karty chciwości ze stosu kart odrzuconych i dodaj je do swojego układu. Ponadto nie można ukraść ci kart w trakcie tej fazy.
  • Liang – w fazie podliczania możesz ukraść 4 karty wybranemu graczowi.
  • Zagranie umiejętności postaci jest obowiązkowe!

Po zakończeniu 3 rundy wygrywa ten, kto uzyskał najlepszy wynik! W przypadku remisu zwycięzcą zostaje ten uczestnik partii, który nigdy nie otrzymał żetonu lidera.

Relacja z walki chaosu i harmonii

Strażniczki to sprytna, mała gra, gdzie proste zasady zapewnią nam odpowiednią dozę kombinowania, które musi zostać uzupełnione przez dobrze dobrane łgarstwo. Za każdym razem będziemy mierzyć się z różnymi wyzwaniami. Poszczególne zdolności naszych bohaterek wymagają przyjęcia odmiennej taktyki, a na dodatek nieustanna zmiana postaci z rundy na rundę niejako wymusza poszukiwanie odpowiedniej drogi dla każdej z nich. Nie da się opanować kilku strażniczek i liczyć na szczęście.

Ponadto musimy być niezwykle czujni na poczynania innych towarzyszy stołu. Pomyłka w liczeniu lub niedocenienie przeciwnika sprawią, że szybko pożegnamy się z nadzieją na zebranie znaczącej liczby punktów. Na szczęście niedługi set-up oraz krótki czas jednej partii pozwolą nam się szybko odegrać. Kilka rozgrywek pod rząd to raczej standard przy Strażniczkach. Nie musicie się obawiać ani o regrywalność, ani o schematyczność bądź powtarzalność kolejnych zmagań, gdyż w mechanikę wpisana jest różnorodność.

Jednakże rozwiązania mechaniczne zdadzą się na nic, jeśli nie znajdziemy odpowiedniej ekipy. Większość rozgrywki toczy się nad stołem. Bez dobrych gadaczy Strażniczki tracą cały swój urok. Gdy współtowarzysze nie mają ochoty wysilać się na przekonywanie innych bądź nie lubią za bardzo kłamać, czy przekonywać innych do swoich racji, to lepiej poszukajmy innego tytułu.

Cała zabawa tkwi w odpowiednim balansie między blefowaniem a wykorzystaniem specjalnych zdolności postaci. Bez przekomarzania się nie osiągniemy wymiernych korzyści. Dodatkowo jest tutaj trochę negatywnej interakcji, ale ukierunkowanej przede wszystkim na prowadzącego w punktacji. Im więcej zyskamy w danej rundzie, tym bardziej jesteśmy narażeni na ataki w następnej.

Niektórzy mogą odnieść wrażenie, że zbyt często występuje tutaj syndrom „wszyscy na jednego”. Aczkolwiek zdarza się to głównie w rozgrywce toczącej się wśród początkujących, ponieważ jest to mimo wszystko droga prowadząca do nikąd. Zbyt łatwo otwiera się wtedy pole drugiemu w kolejce. Po powyższych uwagach widać jednak, że nie jest to gra dla wszystkich.

Skalowanie jest dobre, ale specyficzne! W zależności od liczby graczy rozgrywka wygląda inaczej. W mniejszym gronie (3-4 osoby) jest zdecydowanie bardziej taktycznie. Łatwiej liczyć karty, nie tak trudno przewidywać ruchy przeciwników oraz zdecydowanie trudniej jest blefować. Największą wagę musimy przyłożyć wtedy do dobrego wykorzystania zdolności kart. Kiedy jest nas więcej (5-6 osób), to losowość zaczyna odgrywać coraz większą rolę, toteż na pierwszy plan wysuwa się blefowanie.

Ze względu na moje osobiste preferencje wolę pierwszy typ gry, ale nie powiem, że delikatny harmider kłamstw w pełnym składzie nie miał swojego uroku. Na szczęście szkielet rozgrywki umożliwia sprawne zapanowanie nad nieubłaganym losem. Nie zdarzyła mi się sytuacja, żeby ktoś ze względu na słaby dociąg kart atrybutów do końca pozostawał na przegranej pozycji. Niemniej niechęć do gadulstwa często prowadziła do przegranej. Jeszcze raz podkreślę – taki typ rozgrywki trzeba po prostu lubić!

Od razu nasuwa się pytanie o downtime. Nie ma nic gorszego niż niekończące się dyskusje nad stołem, które nie są hamowane przez jakiekolwiek rozwiązania mechaniczne. A jeszcze gorzej, gdy dwóch się kłóci, a reszta umiera ze znudzenia lub szuka okazji do ucieczki.

Czy Strażniczki mają jakieś zasady broniące nas przed zbyt długimi rozważaniami nad stołem? Nie istnieje żadne ograniczenie czasowe. Brakuje klepsydry bądź „mechanicznego nakazu”, który ucinałby wszelkie zbędne spory. Jednakże to wszystko byłoby niepotrzebne. Ilość informacji do uważnego namysłu nie jest duża, a tematów do rozmów nie ma aż tak wiele. Oczywiście może się zdarzyć partia z wyjątkowo upartą osobą, która będzie starała się usilnie przekonać nas, że to Piotrek (tu wstaw dowolne imię koleżanki/kolegi:) z pewnością zdobędzie najwięcej punktów. Nawet w takim przypadku rozgrywka znacząco się nie przedłuża. W pewnym momencie nie ma już po prostu o czym gadać ;), a głosowanie szybko kończy waśnie. Pozostałe fazy toczą się symultanicznie, więc możemy zapomnieć o czymś takim jak downtime.

Niestety, ciężko jest znaleźć idealną grę bez wad. W tym przypadku również parę rzeczy zgrzyta. Najgorzej bolą niezbalansowane zdolności strażniczek. Niektóre z nich są zdecydowanie lepsze. Liang to wyjątkowo silna postać (zmieniono jej umiejętność w stosunku do pierwszej edycji – niepotrzebnie) do spółki z Meixiu. Najsłabiej działają dla mnie Liu (nie zawsze ułatwia nam zadanie), Siostry Wuming (w niczym nam nie pomagają) oraz Gan (tutaj zdajemy się na los, a zatem nie zawsze podejdą nam karty). Fushen jest ok przez możliwość wyboru innej postaci, ale czasami spowalnia grę, jak ktoś zacznie mozolnie rozważać na co się zdecydować…

Podsumowując – w zależności od wylosowanej postaci jest nam albo łatwiej, albo ciężej. Naturalnie wszystko można zbalansować blefem, ale kiedy raz po raz dobieramy słabszą strażniczkę, to irytacja rośnie. Naprawiają to trochę zasady turniejowe, które rezerwują najlepsze postacie dla tych, co zdobyli najmniej punktów w poprzednich rundach. Aczkolwiek bez nich losowość staje się drażniąca.

Początkujący gracze podczas pierwszych rozgrywek mogą czuć się trochę zagubieni, choć odkrywanie dobrych ruchów albo skuteczne oszukanie przeciwnika daje sporo radości. Jednakże do czerpania pełni przyjemności z gry potrzebne jest odpowiednie wejście w mechanikę oraz zrozumienie co najlepiej ze sobą współdziała. Na szczęście nie jest tak, że zaawansowany gracz zawsze pokona nowego, ponieważ dobre blefowanie odgrywa tutaj wiodącą rolę.

Warto jeszcze dodać kilka słów o klimacie, którego de facto nie ma. Ilustracje pięknie się błyszczą, strażniczki zerkają na nas zachęcająco, ale szybko zapominamy o zarysowanej otoczce fabularnej. Równie dobrze zamiast gniewu moglibyśmy zbierać kwiatki bądź orzechy. Narysować Wschód to jeszcze za mało, żeby odczuć jego nastrój :).

Strażniczki to szybka, interesująca gra, gdzie zbieranie setów przyjemnie łączy się z blefowaniem. Specjalne zdolności kart sprawiają, że każda partia wymaga od nas poszukiwania coraz to nowych dróg do zwycięstwa. Nie należy jednak zapominać, że tytuł ten nie sprawdzi się wśród tych graczy, którzy nie przepadają za rozgrywką nad stołem. Ocenę muszą niestety obniżyć błędy wydawnicze, wpływające na radość czerpaną z tego tytułu. Niemniej jednak jest to nadal świetna propozycja dla graczy, lubiących łączyć kłamstwo z rozgrzewaniem szarych komórek.

Ocena 7/10

Plusy:

  • szybka, wciągająca rozgrywka

  • udane połączenie zbierania setów, taktyki i blefowania

  • krótki czas trwania partii

  • syndrom jeszcze jednej partii

  • brak downtime’u

  • dobrze się skaluje

Plusy/minusy:

  • całkowity brak klimatu

  • duże znaczenie gry nad stołem

Minusy:

  • niezbalansowane zdolności postaci

  • nieintuicyjne zasady

  • błędy wydawnicze

  • czasami losowość może dać się we znaki

Przydatne linki:

Informacje o grze na BoardGameGeek

Strażniczki na stronie wydawnictwa Rebel

W razie pytań odnośnie do gry zapraszam do kontaktu na daria.chibner@gmail.com

Dziękuję wydawnictwu Rebel za przekazania egzemplarza do recenzji.

 

RSS
Follow by Email
Facebook
Facebook
Google+
http://planszotaur.pl/strazniczki-oszukuj-mysl/
Twitter