Tajniacy. Dedukuj i demaskuj. Recenzja

Informacje

Tytuł: Tajniacy
Rodzaj: imprezowa / towarzyska
Wydawca: Rebel
Liczba graczy: 2-8+ osób
Czas gry: 15 minut

Pierwsze wrażenie

Jedną z rzeczy, które rzucają się w oczy po spojrzeniu na pudełku jest nazwisko autora. Vlaada Chvátil, bo o nim mowa, jest znany z takich gier jak Ciężarówką przez Galaktykę, Cywilizacja: Poprzez Wieki czy Mage Knight. Tytuły dość wymagające, znane i dobrze ocenianie. Czeski projektant ma na koncie także lżejsze gry, lecz to nie one przysporzyły mu sławy. Czy Tajniacy są w stanie to zmienić?

Co dostajemy?

Pudełko wyróżnia się dość wyrazistym kolorem. W jego wnętrzu znajdziemy 200 niewielkich kart ze słowami, 25 kafelków do zakrywania kart, 40 kart z kluczem odpowiedzi oraz klepsydrę dla niecierpliwych. Karty ze słowami są dwustronne i zawierają 400 haseł, w grze zwanych kryptonimami. Jest to bardzo wygodne rozwiązanie, ponieważ po jednej partii wystarczy odwrócić kartoniki i można grać ponownie. Jedyny problem to pewne opory kart przy tym zabiegu, gdyż są nieco śliskie i nie na każdej powierzchni robi się to wygodnie. Kafelki do zakrywania, prezentujące agentów, świadków bądź zabójcę, są już z grubszej tektury. Mamy na nich wizerunki postaci w różnych kolorach, szkoda jednak, że nie są bardziej różnorodne, bo wygląd agentów oraz świadków się powtarza.

Zasady

Podczas rozgrywki dzielimy się na dwie drużyny: czerwoną i niebieską. Każda z nich wybiera swojego szefa, który będzie udzielać podpowiedzi swoim agentom, czyli pozostałym osobom. Szefowie rozkładają 25 kart ze słowami w formacie 5×5 oraz losują kartonik ze schematem przynależnych im odpowiedzi. Drużyna zaczynająca musi odgadnąć 9 kryptonimów, a ich przeciwnicy o jeden mniej. Podpowiedzi są udzielane przez lidera drużyny w formie [słowo]:[cyfra], np. krzesło: 3. Oznacza to, że “krzesło” kojarzy się podpowiadającemu z trzema widocznymi na stole słowami. W tym momencie jego drużyna zaczyna wskazywanie wybranych kart. Każda odpowiedź jest zakrywana odpowiednim kartonikiem. Trafne wybory pozwalają zgadywać dalej, błędne kończą turę, która przechodzi do przeciwników. Nietrafione słowa mogą należeć do rywali, wówczas to oni zakrywają je swoim kolorem i otrzymują darmowy punkt, mogą także być neutralne, co jedynie kończy turę, lub też czarne – w tej sytuacji gra się kończy automatyczną porażką.

Udzielane podpowiedzi powinny być, wedle instrukcji, w formie pojedynczego słowa wraz z kilkoma innymi ograniczeniami. Nie ma jednak przeciwwskazań, by zmodyfikować te zasady i grać tak jak nam wygodnie. Dobrze jednak zrobić to przed rozpoczęciem gry, aby uniknąć później niepotrzebnych nieporozumień, bądź w trakcie gry spytać szefa rywali, czy zgadza się na podpowiedź, nie do końca określoną zasadami. Jako, że jest to gra towarzyska, takie rzeczy zwykle nie sprawiają problemu.

Instrukcja informuje nas, że gra jest przeznaczona dla od 2 do 8 i więcej osób. Fakt, możemy grać w 2 osoby i taki tryb jest opisany, ale nie ma on większego sensu. Symulujemy wówczas ruch wirtualnego rywala mając osiem tur na odgadnięcie swoich wyrazów. Osobiście określiłbym minimalną liczbę osób potrzebnych do rozgrywki na 4, natomiast zabawa zaczyna się dopiero od 6 i więcej, ponieważ wtedy każda drużyna ma parę zgadujących a to z kolei pozwala na jeszcze więcej ciekawych skojarzeń oraz dyskusji przy stole.

​​Wrażenia

Nie jestem fanem gier towarzyskich. Często nużą mnie swoją banalnością i brakiem głębi. Tajniacy to jeden z nielicznych tytułów tego gatunku, gdzie osoby mojego pokroju faktycznie mogą dobrze się bawić doszukując się skojarzeń i starając odnaleźć tok myślenia lidera grupy. Z kolei początkujący gracze otrzymują solidną dawkę lekkiej i dynamicznej rozgrywki, która świetnie sprawdza się w grupie znajomych czy to w pubie czy na urodzinach. Myślę, że to jest klucz do sukcesu jaki odkrył Vlaada Chvátil – uniwersalność. Nie bez powodu Tajniacy szturmem wdarli się do czołówki rankingu BGG jako jedna z nielicznych gier towarzyskich.

Sama rozgrywka przebiega bardzo szybko. Podpowiedź, odpowiedź, sporo śmiechu i rozmów przy stole. Chwilę później zmiany w drużynie, odwrócenie kart i można grać dalej nawet cały wieczór. 400 słów pozwala nam na ogromną regrywalność, więc wbrew pozorom nie odczujemy ich powtarzania się pomimo używania 25 słów na grę.

Podsumowanie

Odkąd nabyłem Tajniaków, prawie zawsze lądują na stole podczas spotkań. W ciemno zabieram ich ze sobą na wyjścia ze znajomymi. Pudełko jest niewielkie, więc bez problemu może podróżować. Moim zdaniem jest to dobry wybór zarówno na zapoznanie się z grami jak i dla osób lubiących lekką rozgrywkę, choć i zaawansowani nie powinni się nudzić.

Ocena

8/10 (+1 jeśli lubisz gry imprezowe)
Zaskakująco prosty i zarazem świeży tytuł. Jeden z liderów swojego gatunku.

Plusy

  • Bardzo łatwe zasady
  • Dynamiczna rozgrywka
  • Sprawdzi się prawie w każdym gronie
  • Pobudza myślenie

Minusy

  • Najlepiej grać od 6 osób wzwyż
  • Słowa na kartach dla osób po drugiej stronie stołu są mało wyraźne

Recenzja na podstawie egzemplarza własnego.

RSS
Follow by Email
Facebook
Facebook
Google+
http://planszotaur.pl/tajniacy-dedukuj-demaskuj-recenzja/
Twitter