Talisman: Zwiastun. Zbliża się kataklizm. Recenzja

Informacja o grze

Talisman: Zwiastun
Wydawnictwo: FFG, Galakta
Wiek: 14 lat+
Ilość graczy: 2-6
Czasy gry: 90 minut

Mroczne omeny zwiastują koniec. Koniec Wszystkiego! Deszcz ognia spada na Ziemię, morza zalewają ląd, demony nawiedzają świat żywych, a umarli powstają z grobów. W tych złowieszczych czasach potrzebni są wielcy bohaterowie, zdolni stawić czoła tym nowym zagrożeniom i uratować Królestwo Magii i Miecza przed unicestwieniem.

Zwiastun jest ostatnim małym rozszerzeniem do gry Talisman Magia i Miecz. Został wydany na przełomie 2015 i 2016 roku. Zapowiadał wielką zmianę, ale nikt nie spodziewał się wówczas, ze aż tak wielką, czyli Kataklizm z zupełnie nową planszą a zaraz po nim prawdziwy kataklizm, i koniec Talismana IV, na skutek utraty przez FFG licencji gier opracowanych przez GAMES WORKSHOP. Jak już wspominałem we wcześniejszych recenzjach dodatków do Talismana (Kataklizm, Las, Krainy Ognia), Zwiastun sporo zmienia w rozgrywce.

Zawartość.

Opakowanie jest to typowe prostokątne pudełko. Mimo niewielkich rozmiarów, bardzo solidnie wykonane, i mieszczące w środku wszystkie elementy, choć jest ich sporo. Na odwrocie jak zwykle znajdziemy tekst fabularny, opis rozgrywki, zdjęcie poglądowe i spis zawartości. Grafika na wierzchniej stronie jest bardzo sugestywna i niepokojąca.

Instrukcja należy do krótkich, ma formę broszury, opisuje dość przejrzyście zasady rozszerzenia, nowy rodzaj kart, nowy typ przyjaciół i przedmiotów – „przeklęty”, znane nam już z Krainy Ognia karty terenu oraz alternatywne zakończenia.

Dodatek ma trzech nowych bohaterów, niezwykle spektakularnych, w postaci figurek i odpowiednich kart, oraz Kartę zwiastuna wraz z figurką.

Nowe zakończenia alternatywne są dwóch rodzajów: jawne – I stanie się konie – mocno opierające się na biblijnej Apokalipsie, w którym główną rolę będą odgrywali Jeźdźcy i Heroldowie Apokalipsy oraz Bestia. To z nią będzie trzeba wygrać w końcowym rozrachunku. Drugie zakończenie jest dowolne – Korona Armageddonu – nieco chaotyczne zakończenie wykorzystujące ponownie odrzucone karty omenu oraz zmuszające graczy do zagrywania kart Zwiastuna, zamiast kart przygód.

W pudełku znajduje się całkiem spora liczba kart czterech rodzajów. Znane nam już z podstawki i wcześniejszych dodatków karty zaklęć (10 – choć w zasadzie jest ich pięć i wszystkie występują podwójnie), karty terenu (znamy już z wcześniejszych dodatków, jednak tym razem są one naprawdę interesujące), nowością są natomiast karty Zwiastuna, choć odpowiadają one kartą przygody, lecz mają zastosowanie w ściśle określonych warunkach. Nowe są również karty omenu. W rozgrywce bierze udział tylko jeden, wybrany przez nas. Omeny nie tylko utrudniają grę, ale także skracają znacząco czas rozgrywki, ponieważ zdarzenia w nich zawarte skutecznie wyniszczają poszukiwaczy.

Co nowego?

Podstawowa mechanika nie ulega zmianie. Pojawiają się jednak zupełnie nowe karty, w tym Omeny oraz Prorok. Ten ostatni pojawia się na planszy za każdym razem, gdy któryś z poszukiwaczy wylosuje zdarzenie. od tego momentu każdy kto jest w tej samej krainie dociąga zamiast kart przygody karty Zwiastuna, które są upierdliwie nieprzyjazne. Prorok odchodzi po tym, gdy zostanie ujawniony kolejny Omen i wykonane zapisane w nim efekty natychmiastowe…. aż do pojawienia się kolejnego zdarzenia.

Same Omeny to naprawdę paskudne efekty, pozbawiające nas po kolei wszystkiego co może pomóc w drodze do zwycięstwa. Są ich cztery rodzaje: Umarli wstają z grobów (będziemy musieli uważać na nieumarłych i duchy, ponieważ są silniejsze), Układ gwiazd (otrzymamy więcej zaklęć, ale ich używanie może doprowadzić nas do zagłady), Spustoszony Świat (Świat ulega metamorfozie a następnie staje się wyjątkowo nieprzyjazny), Armageddon (Prorok zsyła plagi, które pozbawiają nas punktów losu, życia, przyjaciół i przedmiotów).

Nowością są wspomniane karty Zwiastuna/Proroka, należy je dociągać ,gdy nasz bohater znajduje się w tej samej krainie, w której jest Prorok, a także na skutek efektów kart Omenu.

Po raz pierwszy pojawiają się przyjaciele i przedmioty ze słowem klucz „Przeklęty” jeśli na coś takiego się natkniemy, musimy zabrać ze sobą, nawet jeśli mamy już limit przedmiotów na ręce. Nie muszę chyba dodawać, ze tego typu znalezisko i „przyjaciel” niczego dobrego nam nie przyniosą. Jedynym sposobem na pozbycie się jakiegoś wyjątkowo paskudnego przeklętego przedmiotu jest zdobycie ich więcej niż wynosi limit i wówczas nadmiar można odrzucić. Czy jednak na pewno warto kolekcjonować przedmioty, które ktoś przeklął?

Karty jak zwykle są pięknie ilustrowane, szczególny podziw budzą Herldowie, Jeźdźcy, Bestia, karty Grzechów Głównych oraz Znaków Apokaliptycznych.

Wrażenia z rozgrywki i podsumowanie.

Talisman Zwiastun jest rozszerzeniem, które mocno zmienia rozgrywkę, wprowadził nowe rozwiązania mechaniczne, które skracają rozgrywkę, czynią ją znacznie ciekawszą, a przygodę bardziej niebezpieczną. Niestety na początku rozszerzenie wprowadza nieco chaosu, szczególnie kwestia pojawiania się czy odejścia Proroka, a także użycia kart Zwiastuna. W instrukcji jest napisane, że złowieszczy wieszcz odchodzi, po wykonaniu efektów natychmiastowych na karcie omenu, w rzeczywistości mało która z nich takie efekty ma, co budzi wątpliwości kiedy jest ten właściwy moment na odłożenie Proroka. Niby drobiazg, ale kwestia dociągnięcia karty przygody to zupełnie inna bajka niż karty zwiastuna.

Paradoksalnie cała rozgrywka staje się nieco bardziej skomplikowana, co wychodzi jej na dobre. Dzięki zastosowaniu czterech rodzajów kart Omenu, mamy w zasadzie cztery nowe gry 🙂 Zmiana reguł, wprowadzenie nowych zasad jak zawsze zwiększyło jeszcze bardziej regrywalność całego tytułu. Reguły skracające czas rozgrywki także są strzałem w dziesiątkę, wielokrotnie słyszałem jak nie tylko przeciwnicy ale także fani Talismana narzekają na zbyt długie, ciągnące się w nieskończoność partie.

Zakończenie alternatywne „I stanie się koniec” jest genialne fabularnie oraz bardzo spójne z tytułem, zaś Korona Armageddonu, to moim zdaniem chłam na który nie warto marnować cennego czasu.

Losowości, która jest nieodzownym elementem gier przygodowych, jest bardzo dużo, zaryzykuję wręcz stwierdzenie, ze to najbardziej podnoszący losowość dodatek ze wszystkich, jakie się ukazały, ale tym razem to zupełnie nie przeszkadza… w końcu zbliża się koniec… a wówczas nic nie dzieje się racjonalnie.

Próg wejścia jest odrobinę większy niż poprzednio, ale dla fanów znających doskonale zasady podstawki oraz poprzednich dodatków nie będzie to żadnym problemem, ot kwestia przyzwyczajenia się do specyficznych zasad Proroka i Omenów. Rewelacyjną cechą tego dodatku jest fakt o którym w momencie jego ukazania się nikt jeszcze nie mógł wiedzieć, jest fakt, że ostatnie rozszerzenie – Kataklizm, jest w pewnym sensie kontynuacją fabularną i z doświadczenia powiem, że polecam połączenie podstawki ze Zwiastunem, a następnie rozegranie Kataklizmu.

Polecam Zwiastuna przede wszystkim wiernym fanom Talismana, ale także tym, którzy marzyli o skróceniu czasu potrzebnego na rozgrywkę. Nie polecam natomiast graczom nie lubiącym losowości, ponieważ tu jest jej więcej niż zazwyczaj.

Plusy

  • proste zasady
  • rewelacyjne figurki i piękne grafiki
  • bardzo dobra jakość elementów gry
  • rewelacyjny poziom regrywalności i dobra skalowalność
  • nowe fantastyczne zasady skracające czas rozgrywki

Minusy

  • dużo losowości, choć w grach przygodowych jest ona wskazana
  • nieco chaosu na początku przed utrwaleniem zasad Proroka i Omenów

Ocena: 8,5/10 Dobry dodatek, zmieniający grę i skracający przydługie rozgrywki.

Recenzja na podstawie egzemplarza własnego.

RSS
Follow by Email
Facebook
Facebook
Google+
http://planszotaur.pl/talisman-zwiastun-zbliza-sie-kataklizm-recenzja/
Twitter