Wyścig Odkrywców. Niesamowita przygoda. Pierwsze wrażenia

​​Informacje o grze

Wyścig Odkrywców

Wydawnictwo: Imagine Realm
wiek: 10+
Liczba graczy: 1-4
Czas gry: ok 90 minut
gra w przygotowaniu

Któż z nas będąc dzieckiem nie marzył o tym, by jak Indiana Jones poszukiwać wspaniałych i tajemniczych artefaktów? Albo jak Tomek z cyklu A. Szklarskiego podróżować po całym świecie i rozwiązywać zagadki cywilizacji? Każdy, kto jeszcze pamięta wspaniały program podróżniczy „Pieprz i Wanilia” i wie co oznacza „Tu byłem – Tony Halik„, zapewne  marzył również o odkrywaniu zaginionych miast, i kultur niczym Pan Halik i jego wspaniała żona Elżbieta Dzikowska. Kogóż nie fascynowały opowieści o odkrywcach egipskich grobowców, na czele z Howardem Carterem, archeologiem który przywrócił światu pamięć o młodziutkim faraonie Tutankhamonie oraz jego nieprzebranych skarbach?

Wyścig Odkrywców umożliwia choć przez chwilę wcielenie się w rolę jednego z explorerów, daje bowiem graczom możliwość dokonywania odkryć znanych nam współcześnie. Rywalizacja polega na jak najszybszym dotarciu do sekretnych lokacji, takich jak: Jaskinia Altamira, Serra de Capivara, Terakotowa Armia, a także przeszukiwaniu znanych lokacji w celu zdobycia wiedzy i tajemnych artefaktów. Za każde odkrycie gracz pozyskuje punkty, które są podliczane na koniec gry.  Łącznie w grze znajdują się 22 sekretne lokacje.

Zawartość

Pudełko jest standardowych rozmiarów, stylizowane na skórzaną walizkę. Na jego wierzchu znajduje się piękna grafika nawiązująca do egipskich odkryć, z podróżnikami w strojach rodem z początku XX wieku. Wydawnictwo szykuje małą niespodziankę dla wspierających projekt, który najprawdopodobniej ruszy jeszcze przed połową maja. Jest nim skrzynka obita skórą ekologiczną oraz lniany woreczek, które będzie można wybrać zamiast standardowego pudła.

Łącznie w grze znajdują się 22 sekretne lokacje, 17 przedmiotów i 17 zwojów wiedzy, a dotarcie do nich będzie wymagało podjęcia wielu ważnych decyzji mających wpływ na przebieg rywalizacji.

Wrażenia z przygody zapewniają karty Wyprawy i Poszukiwań – łącznie jest ich 140, a każda zawiera przygodę odpowiednią dla regionu i miejsca, w którym przebywa gracz oraz oferuje pewne możliwości, z których będzie można skorzystać.

Karty są standardowych rozmiarów, mają niesamowite grafiki, które do ostatniej chwili będą jeszcze dodatkowo dopracowywane. Wyobraźcie sobie jak mogą wyglądać , jeśli już teraz prezentują się rewelacyjnie. Wykonane są na śliskim grubym kredowym papierze. To co najważniejsze kryje się na ich awersach. Przygody są niebezpieczne, ale każda z nich ma kilka możliwości uniknięcia niebezpieczeństwa. Każda z przygód podczas wypraw opatrzona jest także krótkim tekstem fabularnym.

 

Duże znaczenie w trakcie naszych wypraw będą miały również różnorodne narzędzia i flary, które można zakupić w każdym mieście.

 

Na planszy znajdują się wyjaśnienia dotyczące ruchów, ich kosztów oraz najważniejszych funkcji poszczególnych lokacji.

Plansza – w postaci mapy, prezentowała się znakomicie. choć ja miałem okazję grać jeszcze na jednaj z pierwszych wersji. Dla porównania pokażę jak wygląda ta pierwsza i jak wygląda dopracowana, choć jeszcze nie finalna wersja mapy.

Zasady

Celem gry jest zdobycie jak największej liczby punktów, dostarczanych nam przez odkrywane artefakty i tajemnicze miejsca.  Przygotowanie do gry polega na rozdzieleniu talii (ułatwią nam to specjalne stojaki na karty do każdej z lokalizacji, które będą dostępne wyłącznie w ramach projektu na wspieram.to), wybraniu bohatera (mają oni różnorodne umiejętności, które będą przydawały się w przeszukiwaniu określonych lokacji)…

…następnie dobieramy odpowiednią ilość gotówki, kupujemy narzędzia i już jesteśmy gotowi do wyprawy. W każdej rundzie (a jest ich 70 i choć cyfra ta wygląda dość odważnie, każda runda przebiega bardzo sprawnie i szybko) będziemy wybierać działanie, polegające albo na przemieszczaniu się po szlakach, albo dokonywaniu odkryć. Możemy również pracować w mieście, by zarobić nieco pieniędzy na dalszą podróż. Może się również zdarzyć że na skutek niesprzyjających okoliczności i niefortunnego rzutu kością 20K, będziemy musieli odpocząć w szpitalu lub szukać innego szlaku.

Każdy szlak ma inny koszt. Im jest większy tym szybciej się poruszmy. W sekretnych lokacjach czekają na nas nagrody, oby je otrzymać będziemy musieli wyrzucić żądaną (lub mniejszą) cyfrę na kości, czasem udaje się od razu, czasem potrzebujemy więcej tur, innym razem bardziej opłaca się ruszyć dalej. Bohaterowie oraz narzędzia posiadają przydatne modyfikacje do rzutu kością a w większości przypadków nieudany rzut powoduje zwiększenie naszej motywacji, co ułatwi nam osiągnięcie celu w kolejnej rundzie.

Na szlaku będziemy dobierać karty wyprawy, które pomagają lub przeszkadzają w osiągnięciu celu i sprawiają, że gra jest niesamowicie emocjonująca.

Wrażenia i podsumowanie

Pierwsza rozgrywka okazała się dla mnie szczęśliwa, kość polubiła mnie i pozwoliła mi wygrać dość dużą przewagą punktową. Zasady są bardzo intuicyjne, a piktogramy czytelne i umożliwiają szybkie zapamiętanie jakie akcje można lub trzeba wykonać. Dodatkowo na planszy znajduje się „karta pomocy”, choć przyznam, że takie karty przydały by się dla każdego gracza i mam nadzieję, że w pudełku finalnego produktu będą jednym z elementów. Karty mają także opisy fabularne co niesamowicie wpływa na utrzymanie klimatu gry. Rozgrywka, jeśli jest szybka i sprawna, powinna trwać około 60 minut, ale jak podaje pudełko, mogą zdarzyć się także dłuższe.

Jak w każdej grze przygodowej, znajdziemy w tej grze sporo losowości, jednak jest to elegancko zrównoważone wieloma możliwościami podejmowania decyzji, w momencie rozpatrywania wylosowanych kart, a także wyboru szlaku podróży. W zasadzie z wyjątkiem rozpatrywania tajemniczych lokacji wszędzie spotkamy się z wyborami jakich będziemy musieli dokonać. To bardzo duży plus, ponieważ daje poczucie, że w pewnych aspektach jesteśmy w stanie obmyślić strategię.

Moim zdaniem to będzie bardzo udana przygodówka, nad którą warto się pochylić. Ma w sobie wszystkie cechy najlepszych na rynku tytułów, a tematyka może i nie jest jakaś bardzo oryginalna, ale jest za to bardzo dobrze dopracowana pod względem merytorycznym. Lokacje są prawdziwe, historia z nimi związane również. Gra potrafi też być wredna, jak to życie. Interakcji w zasadzie nie ma wiele, każdy gracz obiera swoją ścieżkę, można oczywiście ścigać się także do tych samych lokacji, ale warto wykorzystać unikalne cechy wybranego odkrywcy.

Gra przeznaczona jest dla 1-4 graczy wszystko wskazuje na to, ze będzie całkiem nieźle skalować, choć o tym przekonać się będzie można po większej ilości rozgrywek. Jedno jest pewne, im więcej graczy, tym więcej czasu należy na grę przeznaczyć.

Mnie osobiście gra zauroczyła od pierwszego wejrzenia, a wrażenie to zostało potwierdzone pierwszą rozgrywką. Jeśli i wy uważacie, że może to być bardzo ciekawy tytuł na wiele ekscytujących wieczorów, to śledźcie przygotowywaną właśnie kampanie na wspieram.to, która ruszy jeszcze przed połową maja, a potem sięgajcie do portfeli i wspierajcie

Dziękujemy wydawnictwu Imagine Realm za pokazanie gry, wyjaśnienie zasad oraz materiały.

RSS
Follow by Email
Facebook
Facebook
Google+
http://planszotaur.pl/wyscig-odkrywcow-niesamowita-przygoda-pierwsze-wrazenia/
Twitter