Złoto Bohaterów. Wredni są fajniejsi :) Recenzja

A gdyby tak, raz, zamiast być dobrym, wcielić się w tego złego (?). Robienie psikusów i rozrabianie dlatego jest takie fajne, bo jest zakazane. Poza tym jak to? Kraść złoto będąc dobrym? Nieeee, to się nie może udać! Jakby się chwilę zastanowić, to imion wszystkich smerfów nie pamiętam, za to złego Gargamela i złą Hogatę owszem, z Gumisiów, to pamiętam Księciunia i Tołdiego – a jakże, złych, z Power Rangers – jedynie Ritę i Zeda – no… złych- jak nic!

Już wiem dlaczego – wredni po prostu są fajniejsi.

Desnet Amane projektując swoją grę – Złoto Bohaterów – umożliwił graczom wcielenie się w złe potwory i obrabowanie strzegących króla bohaterów, ze złota. Gra została wydana nakładem wydawnictwa Rebel. Przeznaczona jest dla 3-6 graczy, powyżej 8 roku życia i powinniśmy na nią przeznaczyć ponad 35 minut.

Złoto Bohaterów jest grą karciano – planszową, choć mechanik jest tu kilka, ponieważ autor opracował zasady opcjonalne. Jedne z nich zmieniają poziom trudności, inne zmieniają zasady rozpatrywania kart, za pomocą wprowadzenia tzw. płytek króla.

Pudełko jest dość grube, w środku zaś…

Znajdziemy sporo elementów, ale niestety również sporo powietrza w gratisie, myślę, że samo pudło, jakkolwiek porządne, mogłoby być nieco niższe.

Jak zazwyczaj w grach planszowych, na odwrocie pudełka znajdziemy spis elementów i baaardzo fajny zabawny tekst fabularny… Czyżbyśmy mieli do czynienia z przygodówką?

Instrukcja to zgrabna książeczka, licząca sobie 12 stron, na których w zrozumiały sposób wyłuszczone są zasady podparte licznymi ilustracjami z objaśnieniami, oraz przykładami. Da się przeczytać w 10-15 minut i już można przystępować do gry… pod warunkiem, że uzbiera się co najmniej 3 graczy.

Na pudełku piękna ilustracja oblężonego przez potwory zamku. Na rewersie kafli (czy może raczej puzzli) planszy wszyscy dostępni bohaterowie…. do ubicia. Możemy od razu ocenić, czy będzie łatwo zmagać się z tymi osiłkami, magami, rzeźnikami a nawet chłopami.

Awers to sala tronowa, po jednej stronie z wielkimi odrzwiami, przez które będziemy podstępnie wpełzać, atakując obrońców, dłuuugi dywan- tym dłuższy im więcej osób będzie grało, ponieważ ilość kafli planszy uzależniona jest właśnie od ilości niecnych klanów potworów, atakujących szlachetnych obrońców zamczyska. Na końcu Sali tronowej znajduje się Król a za jego plecami skarbiec.

Do skarbca należy wsypać kolejny element gry- żetony symbolizujące kasiorkę i to w złocie, mamy tu jedynki, dwójki i dzieisątaki. Do tego żeton pierwszego gracza, ponieważ w każdej rundzie będzie nim ktoś inny.

No to zobaczmy, kim przyjdzie nam być podczas rozgrywki. W pudełku znajdziemy 6 talii, po pięć kart potworów. Każda talia jest taka sama, ale każda ma zupełnie inne grafiki przedstawiające klany Insektów, Demonów, Smoków, Bestii oceanicznych, Trolli i Nieumarłych. To luuuuuuubiiiimyyyy. 🙂

A z kim przyjdzie nam walczyć? Z Bohaterami, a jakże. Są ich trzy rodzaje: jedno, dwu i trzygwiazdkowe, każda gwiazdka więcej, to silniejszy przeciwnik, ale ich prawdziwą siłę odkryjemy na końcu, kiedy odwrócimy ich karty. Początkowo widać tylko szacunkową siłę i szacunkową liczbę złota do zdobycia. Typów bohaterów jest czternaście. Mają różną siłę i różne zasoby w mieszku u pasa.

Płytki Króla. Jeśli są zakryte- stanowią jedynie licznik rund, w zależności od liczby graczy będzie ich różna ilość. Jeśli natomiast zdecydujemy się na wariant gry „Nowe rozkazy Króla”, wówczas musimy je odkryć i każda z nich wpływa na zmianę zasad poszczególnych rund. Ciekawe rozwiązanie, znacznie zwiększa regrywalność tytułu.

Dokładny opis płytek znajduje się na ostatniej stronie instrukcji, dzięki czemu można je mieć zawsze pod ręką bez zbędnego wertowania książeczki.

Zanim rozpatrzymy karty bohaterów…

Każdy gracz otrzymuje swoje 5 potworów. następnie tasuje i wykłada na rękę trzy a dwa trzyma zakryte. Teraz następuje coś w rodzaju licytacji. przy każdym obrońcy- bohaterze są dwa miejsca na potwory, powinniśmy położyć swojego w miejscu, w którym zakładamy, że możemy sami lub przy pomocy drugiego klanu potworów, pokonać strażnika i odebrać mu złoto. Jeśli zrobimy to sami cały łup należy do nas, jeśli w komitywie, musimy podzielić się tym co uda nam się zrabować.

Mamy więc do czynienia z taktyką pełną gębą, szczególnie, że potwory przeciwników można zastępować, jeśli tylko mamy na ręce silniejsze potwory. Można zastąpić również swoje potwory… ale nie ma nic za darmo. Każda wymiana będzie nas kosztowała tyle monet o wartości 1 ile jest gwiazdek na karcie strażnika. (W przypadku wymiany własnej karty tylko 1 monetę bez względu na ilość gwiazdek). Mamy więc tu elementy gry ekonomicznej.

Cała zabawa trwa tak długo, dopóki wszyscy gracze nie spasują, a mogą to zrobić jeśli nie są w stanie ani zastąpić żadnego potwora, ani dołożyć swojego na wolne miejsce przy strażniku.

Teraz następuje faza rozliczenia. Stopniowo ujawniamy bohaterów i sprawdzamy naszą siłę i siłę tychże. Jeśli nasza jest większa lub równa, potwory wygrały i uwaga, jeśli siła potworów jest wyższa, to w przypadku nieparzystej liczby monet, jeśli musimy się podzielić, więcej złota dostaje ten z graczy, którego potwór ma większą siłę. W przypadku równowagi sił między potworami a strażnikiem nieparzysta moneta przepada, a gracze dzielą się po równo.

Łatwo nie ma, bo istnieje ryzyko, że siła bohatera będzie jednak większa wówczas nie dość, że musimy obejść się smakiem i nie dostaniemy upragnionego złota, to jeszcze pozbędziemy się tego które już posiadamy, ponieważ musimy wyleczyć potwory z ran a będzie nas to kosztowało tyle ile widnieje na „krzyżyku” na kartach poszczególnych stworów.

Przygotowujemy się do następnej rundy tasując karty, wykładając trzy na rękę, wykładając kolejnych strażników i tak dopóki nie skończą się Płytki Króla.  Gdy ostatnia runda dobiegnie końca, pozostaje nam już jedno. Policzyć, jak bardzo udało nam się obłowić 🙂

Wygrywa ten z graczy który zgromadził najwięcej majątku, i nie ma znaczenia, czy to szczęściem, czy dobrym typowaniem, czy przy pomocy zdrady i intrygi. Gra daje możliwości zarówno kooperacji jak i negatywnej interakcji, a nawet stylu mieszanego.

Czy w tak mały tytuł może dać naprawdę tyle możliwości?

Złoto Bohaterów daje bardzo dużo możliwości, nie podchodziłem entuzjastycznie do tej gry, nieco zdenerwował mnie fakt, ze nie da się w nią rozegrać partii dwuosobowej, ale to co się działo kiedy rozłożyłem ją na spotkaniu Klubu Gier Planszowych przeszło moje najśmielsze oczekiwania.

Okazuje się, że można kształtować poziom trudności, dobierać różne warianty gry, stosować przeróżne taktyki, próbować kooperacji a także stosować wiele negatywnej interakcji, cały czas trzeba uważnie liczyć nie tylko złoto ale i siłę wszystkich potworów i bohaterów. Jest tu element losowości jest także element strategii, no i ta specyficzna licytacja polegająca na wykładaniu i możliwości podmiany potworów… to wszystko sprawia, że emocje towarzyszą całej rozgrywce aż do samego końca.

Podsumowanie

Złoto Bohaterów oferuje ilość elementów zapewniającą dobrą zabawę i ciekawą rozrywkę. Gra nie jest trudna, poziom wejścia jest na tyle niski, ze można zapoznać się z zasadami w kilka minut i już rozpocząć ciekawą przygodę. To w cale nie oznacza, ze gra jest prostacka, ma wiele do zaoferowania i z pewnością nawet zaawansowani gracze mogą zasiąść do niej jako do ciekawej imprezówki lub fillera miedzy cięższymi tytułami. Dla młodszych graczy, to bardzo ciekawy tytuł, oferujący wiele sposobów na osiągnięcie zwycięstwa. Tematyka jest ciekawa i niebanalna, nieczęsto zdarza się wcielać w tych złych. Złoto Bohaterów jest tytułem który dzięki wprowadzonym wariantom ma dobrą regrywalność. Losowość występuje, uważam jednak, że w tym tytule jest ona konieczna a w zasadzie i tak można podejść taktycznie do rozgrywki zmniejszając  jej wpływ. Gra dobrze skaluje się zarówno na trzy i cztery osoby, jednak najlepiej się sprawdza przy 5 lub 6 graczach, nabiera wtedy rumieńca  a rozgrywka jest pełna emocji. Niestety nie da się w nią zagrać we dwie osoby. Gra bardzo dobra dla młodzieży, ale także jako ciekawy przerywnik czy wesoły imprezowy tytuł.

Plusy

  • ładne, czasem zabawne ilustracje
  • spora regrywalność
  • nieco taktyki, nieco losowości w dobrych proporcjach
  • elementy bardzo dobrej jakości
  • sporo emocji w trakcie rozgrywki
  • ciekawe warianty gry

Minusy

  • Nie nadaje się dla 2 graczy
  • żetony złota mogłyby być nieco mniejsze
  • pudełko za wysokie, przez co jest łapaczem powietrza

Ocena: 8/10

 

RSS
Follow by Email
Facebook
Facebook
Google+
http://planszotaur.pl/zloto-bohaterow-wredni-sa-fajniejsi-recenzja/
Twitter